Przekład / tekst współczesny
Szanowny Panie Forbes, mój Przyjacielu,
Warszawa, 18 maja 1685.
Otrzymałem Pański list pocztą [część zdania nieczytelna]. Życzę Panu wszelkiej pomyślności od Boga. Dziwię się jednak Pańskiemu brakowi względów [dokładna forma wyrazu niepewna]: chce Pan, żeby [nieczytelne], co jest niemożliwe, i żebym cały ten dług zapłacił pieniędzmi. Chce Pan, żeby wszystko [nieczytelne] było dla Pana, a dla mnie nie chce Pan nic zrobić.
Co do tego długu, zapłacę go tutaj w Warszawie: 2028 florenów [odczyt końcowych cyfr niepewny]. [Fragment o okolicznościach i korespondencji nieczytelny.] W sprawie kobierców, kilimów i obecnych pasów, oprócz [nieczytelne] ze złotymi szalami, rozliczyłem się z Pańskim czeladnikiem i wystawiłem dokument [oryginalny termin zaczyna się „membr…”] na sumę 1676 florenów. O termin rozmawiałem z Pańskim faktorem. Nie chciałem się zgodzić na inne warunki niż [nieczytelny termin jarmarku], ale on, powołując się na Pańskie polecenie [odczyt składni roboczy], chciał wyłącznie zapłaty na jarmarku jarosławskim. Uczyniłem więc to i podpisałem dokument. [Fragment o względach dla adresata i podpisaniu dokumentu nieczytelny.] Proszę jednak, żeby zapłata nastąpiła na jarmarku wrocławskim [dalszy warunek nieczytelny]. Proszę Pana [nieczytelne]. Kilimy były bardzo kiepskie [dalsza część nieczytelna].
Sprzedawałem teraz pasy ze złotem [nieczytelne]. Jest wzmianka o liczbie 21 [bez pewnego odczytu jednostki i związku z ceną]. Z trudem się [nieczytelne] sprzedają. Jeśli zostaną sprzedane do ustalonego czasu, pieniądze będzie można wypłacić. Jeśli się nie sprzedadzą, Pan je odbierze [nieczytelne]. [Nieczytelny fragment o utargu i droższych towarach.] Pozostaną u mnie w depozycie do dalszych Pańskich poleceń.
Przekazawszy te wiadomości, polecam Pana Bogu i pozostaję Pańskim życzliwym przyjacielem i sługą, Teodor Jaskiewicz.
Adres: Do pana Artura Forbesa, mojego szanownego przyjaciela, w Lublinie. [Dodatkowe słowa o doręczeniu nieczytelne.]
Dopisek przy adresie: Proszę także [dalszy tekst nieczytelny].
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
Mnie Wielce M[ości] P[anie] Forbos,
Mój M[ości] P[anie] i Przyjacielu.
W Warszawie d.18 May 1685.
Odebrałem list od W[aszmości] P[ana] z poczty, z którego [nieczytelne] mój [nieczytelne] Panu oraz i wszelakiej fortuny od P[ana] B[oga] [nieczytelne] życzę. A przy tym dziwuję się wielkiej niedyskretnej W[aszmości] P[ana], że W[aszmość] P[an] chcesz, żebym i tę łaskę otrzymał [nieczytelne], co niepodobna, i ten dług też pieniędzmi wszystek zapłacił, i chcesz W[aszmość], żeby wszystko dla W[aszmości] [nieczytelne], a W[aszmość] P[an] dla mnie nic nie chcesz uczynić.
Co się tedy tycze tego naszego [?] długu, to go tu w Warszawie zapłacę, to jest fl.2028 [?]. Luboć sobie przy ciasnej [nieczytelne] inszej [nieczytelne] są dyskretnej [nieczytelne] [nieczytelne], jako jest, że W[aszmość] P[an] [nieczytelne] do mnie pisał o tym, za co za kobierce, kilimy i pasy teraźniejsze, oprócz [nieczytelne] z szalami złotemi, tedy porachowałem się z czeladnikiem W[aszmości] P[ana] i membr[nieczytelne] wypisałem na sumę fl.1676. Ale o czas umawiałem się z P[ana] faktorem, bom nie pozwolił inaczej, tylko na [nieczytelne] jarmark; ale że się on [nieczytelne] nad order W[aszmości] P[ana] nie chciał inaczej, tylko na jarmark jarosławski na [nieczytelne] zapłatę, tedym to uczynił i podpisał. To W[aszmość] [nieczytelne] sobie, żeby respekt był W[aszmości] P[ana] albo by podpisało membr[nieczytelne] na wrocławskim jarmarku; jednak o to proszę, aby zapłata na wrocławski jarmark była [nieczytelne], aby W[aszmość] P[an] do mnie [nieczytelne]. Proszę o to. [nieczytelne] a sam też to sobie [nieczytelne] kilimy, które bardzo podle były, i na to też [nieczytelne] potrzeba [nieczytelne].
Teraz pasy przedawałem z złotem [nieczytelne], [nieczytelne] mi [nieczytelne] 21; te ciężko [nieczytelne] się [nieczytelne] przeda[nieczytelne] do czasu, to pieniądze się dadzą. Jeżeli się nie przedadzą, to [nieczytelne] W[aszmość] odbierzesz; utargu [?] i [nieczytelne] nie [nieczytelne], bo drożej [nieczytelne] W[aszmości] P[ana], które tylko [s.3] in deposito u mnie zostaną do dalszego orderu W[aszmości] P[ana]. To oznajmiwszy zalecam P[anu] Bogu W[aszmości] P[ana], zostaję W[aszmości] Pana życzliwym przyjacielem i sługą, Teodor Iaskiewicz.
[Adres na złożeniu s.3:] Memu Wielce M[ości] Panu i Przyjacielowi J[ego]m[ości] Panu Arturowi Forbsowi. Do oddania [nieczytelne] w Lublinie.
[Dopisek przy adresie:] Proszę też [nieczytelne] [nieczytelne] i [nieczytelne], [nieczytelne] W[aszmości] P[ana] [nieczytelne], [dalsze wyrazy nierozstrzygnięte].
[Późniejsza liczba:] J.27 [?].
Uwagi do odczytu
Obejrzano wszystkie strony oraz obrazy z PDF w powiększonych pasach. Datownik własny: Warszawa,18 May1685. Nagłówek i podpis potwierdzają korespondencję Forbesa i Jaskiewicza. Adres na odwrociu jest obrócony w skanie; obejrzano go po odwróceniu. Dwie kwoty mają zapisy fl.2028 [?] oraz fl.1676; pierwszą oznaczono jako niepewną, druga czytelniejsza. Termin »membr…« zachowano jako dokument zobowiązania bez nadania mu pewnej współczesnej kwalifikacji. Wyraźne »czeladnikiem«, »jarmark jarosławski«, »wrocławski jarmark« oraz »Pasy«; nie opisano całej przesyłki jako sukna. Liczba21 jest czytelna, ale nie potwierdzono waluty ani tego, czy chodzi o cenę jednej sztuki. Dodatkowy dopisek na złożeniu pozostaje w znacznej części nieodczytany.
Lokalizacja w skanie: 132/1/1190, PDF s.2 główna treść i datownik; s.3 zakończenie, podpis, adres i dopisek na złożeniu; s.1 okładka archiwalna
Lokalizacja w skanie: 132/1/1190, PDF s.2 główna treść i datownik; s.3 zakończenie, podpis, adres i dopisek na złożeniu; s.1 okładka archiwalna
