Źródła CyfroweProjekt digitalizacji archiwów przy pomocy sztucznej inteligencji

132/1/217 · 217-02

Rohatyn prosi o zwolnienie z donatywy: zanik handlu i ubóstwo mieszkańców

Magistrat potwierdza odbiór wezwania do donatywy uchwalonej w Toruniu i prosi Lwów o interwencję w celu zwolnienia Rohatyna. Argumentuje zanikiem kupiectwa: retorycznie pyta o choćby jednego wołu sprzedanego w Jarosławiu, postaw sukna czy worek pieprzu; pieprzu miał przywieźć drobny kramarz ledwo jeden kamień. Wskazuje też na ciężary spowodowane przez wojsko.

Opracowanie z pomocą AI. Przekład całego tekstu głównego i adresu; pojedyncze trudniejsze słowa oznaczone. Odczyty należy sprawdzać z oryginałem.

Przekład / tekst współczesny

Dostojni i znakomici Panowie, nasi szanowni Przyjaciele i Sąsiedzi! Doręczono nam Wasze pismo wraz z uniwersałem Jego Królewskiej Mości. Wzywa ono, abyśmy z królewskiego miasta Rohatyna wsparli donatywę nałożoną na wszystkich kupców na niedawnym sejmie w Toruniu i przekazali należność do Waszych rąk zgodnie z pismem. Oświadczamy przed Bogiem: chętnie przymusilibyśmy do donatywy dla króla nie tylko kupców, gdyby się wśród nas znajdowali jak przed laty, lecz nawet ubogich rzemieślników, i przekazali należność. Nasze sumienie nie pozwala jednak zmuszać ubogich rzemieślników do tej donatywy. Bogu wiadomo — niech ktokolwiek powie, czy choć jeden wół z Rohatyna był teraz w Jarosławiu na sprzedaż? Czy przywieziono z Jarosławia choć jeden postaw sukna? Czy przywieziono jakiś worek pieprzu? Chyba ledwo jeden kamień [jednostkę wagi] przywiózł któryś drobny kramarz do Rohatyna. O wosk, łój i skóry nawet nie pytajcie. Nie ma też w Rohatynie żadnego portu, o czym dobrze wiecie, nasi wielce łaskawi Panowie. Tak oto przedstawiamy Wam stan handlu i kupiectwa w ubogim mieście Jego Królewskiej Mości. Ubodzy ludzie są już [wyczerpani? — słowo niepewne] płaceniem ciężarów, które spowodowały wojska przechodzące przez to miasto. Gdyby przyszło jeszcze płacić donatywę, sam Bóg wie, jaki płacz podniósłby się wśród ubogiego pospólstwa. Pokornie prosimy więc o wstawiennictwo tam, gdzie uznacie to za właściwe, aby za Waszą przyczyną to ubogie i strapione miasteczko mogło być uwolnione od tej donatywy. Będziemy starali się odwzajemnić Waszą szczerą życzliwość i modlić się za Was do Boga. Polecamy się Waszej łasce wraz z naszymi usługami. W Rohatynie12 października1634 roku. Życzący Wam wszelkiego dobra od Boga, przyjaciele i sąsiedzi — burmistrz i rajcy wraz z pospólstwem królewskiego miasta Rohatyna. [Adres:] Dostojnym i znakomitym panom burmistrzowi i rajcom królewskiego miasta Lwowa, naszym szanownym przyjaciołom i sąsiadom.

Oryginalne brzmienie — transkrypcja

Spectabiles et Clarissimi Viri, Dni Amici et Vicini nostri Observandissimi. Pisanie wmw naszych wielce łaskawych Panow z Uniwersałem Je° Kro.Mci iest nam oddane, abyśmy do Donatiwy w Torunie na kupcow wszystkich na Seymie blisko przeszłem ... [niepewne] z Miasta Je° Kro.Mci Rohatyna ratunkiem y pomocą byli y do rąk wmw według pisania wmd oddali. P.Bogiem oświadczamy że nietylko kupcow ktorzy by się między nami (iako przed laty bywało) znajdowali ale y Ubogich Rzemieślnikow do tey Donatiwy Je° Kro.Mci radzibyśmy przycisnęli y wyprawili byli. Lecz summienie nasze nam zabrania abyśmy ich do tey Donatiwy przymuszali. Bogu to iest iawno niech którykolwiek człowiek teraz powie żeby ieden Woł z Rohatyna w Jarosławiu był na przedaż? ieśli ieden postaw sukna z Jarosławia przywieziony iest? ieśli iaki Wor pieprzu? Chyba ledwo Kamienia iednego przez ktorego kramarczynka iest do Rohatyna przywieziony? Wosku, łoiu, skor bys nie pytał. Portu też żadnego w Rohatynie niemasz co iest za wiadomością wmw naszych wielce łaskawych Panow. Takowe handle y kupiectwo w Ubogiem Mieście Je° Kro.Mci wmw przekładamy. Przętrzeni [niepewne] też Ubodzy ludzie ciężarow by płacić ktore Woyska przez to Miasto naczyniły, a ieśliby przyszło do Donatiwy sam P.Bog wie co za płacz by nastąpił między Ubogiem pospolstwem. Uniżenie tedy y pokornie prosiemy wmw naszych wielce łaskawych a Miłościwych Panow o intercessyą gdzieby ieno wmw przynależało aby to Ubogie y stroskane Miasteczko ostateczney Donatiwy za przyczyną wmw naszych wielce Miłościwych y łaskawych Panow Uwolnione bydź mogło. A my takową uprzeymą łaskę wmw odsługować ... [niepewne] y P.Boga za wmw prosić będziemy. Oddaiąc się na ten czas z usługami naszemi w łaskę wmw naszych Miłościwych Panow. Dan w Rohatynie12 Octob.1634. Wmw od P.Boga wszystkiego dobra życzliwi przyiaciele y sąsiedzi Burmistrz y Rayce wespół z Pospólstwem Miasta Je° Kro.Mci Rohatyna. [Adres:] Spectabilibus et Clarissimis Viris ac Dominis Proconsuli Consulibus Civitatis Sacrae Regiae Maiestatis Leopoliensis Dominis amicis ac Vicinis nostris Observandissimis... [formuła końcowa].

Uwagi do odczytu

Obejrzano wszystkie trzy strony. Rhetoryczne pytania o woły, sukno i towary są argumentacją autorów za ulgą, nie statystycznym spisem obrotów. Nie wpisano dokładnej kwoty donatywy, liczby kupców ani decyzji o zwolnieniu, bo ich tu nie ma. Nie rozstrzygnięto kilku zdań handlowych i poprzednich składek; powinny wrócić do kontroli w powiększeniu. Uniwersał i pismo Lwowa są tylko przywołane, bez tekstów w tym PDF. Podpis obejmuje również pospólstwo. Okładka mówi o kopii z dopiskiem do oryginału; nie rozstrzygnięto samodzielnie tego oznaczenia. Kontrola powiększenia doprecyzowała zdanie: „Wor pieprzu? Chyba ledwo Kamienia iednego”. Kamień oznacza wagę pieprzu, nie kamień młyński. Nie przeliczono jednostki na kilogramy. Rozpoznano też słowo Woyska w zdaniu o ciężarach.

Lokalizacja w skanie: 132/1/217, PDF s.2: list; s.3: adres; s.1: okładka.

Przekład oryginału: tak
Zgłoś błąd transkrypcji

Podaj fragment i proponowaną poprawkę. Zgłoszenie dotyczy tego pisma.

Skan oryginału

132/1/217 · początek podglądu: strona PDF 2

Jeśli podgląd się nie wyświetla lub jest za mały na telefonie, otwórz PDF bezpośrednio.