Źródła CyfroweProjekt digitalizacji archiwów przy pomocy sztucznej inteligencji

131/1/599 · 131-1-599-001

Wyrok króla Stefana Batorego w sporze miasta Lwowa ze starostą Mikołajem Herburtem

Stefan Batory, król Polski burmistrz, rajcy, wójt, ławnicy i cała gmina miasta Lwowa (Proconsul, Consules, Advocatus, Scabini totaque Communitas Civitatis Leopoldiensis)
feria secunda post Conversionis Sancti Pauli Apostoli proxima Anno Domini millesimo Quingentesimo Octuagesimo Quinto, Regni vero nostri Anno Nono · Warszawa (in Conventione generali Regni Varsaviae)

Dokument transsumuje i zatwierdza wyrok sejmowy króla Stefana Batorego rozstrzygający spór pomiędzy władzami miasta Lwowa a starostą lwowskim Mikołajem Herburtem. Król ogranicza liczbę rzemieślników pod jurysdykcją starościńską, zakazuje prowadzenia szynków i nowego targu na przedmieściu podzamcza oraz potwierdza dawne przywileje mieszczan dotyczące handlu solą i rybami, wolności od ceł i opłat targowych, a także wypasu bydła i korzystania z lasów królewskich.

Opracowanie z pomocą AI. Odczyty należy sprawdzać z oryginałem.

Przekład / tekst współczesny

STEFAN, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki etc., książę siedmiogrodzki etc. Oznajmiamy niniejszym listem naszym wszystkim i każdemu z osobna, kogo to dotyczy, iż przedłożono nam prośbę w imieniu sławetnych i zacnych burmistrza i rajców miasta naszego Lwowa, abyśmy dekret niżej spisany, wydany przez nas pomiędzy nimi a urodzonym Mikołajem Herburtem, kasztelanem halickim, starostą naszym lwowskim, tak jak został zawarty w aktach naszej kancelarii, raczyli kazać przepisać i autentycznie wydać. Którego to dekretu brzmienie jest następujące: STEFAN, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki etc., książę siedmiogrodzki etc. Oznajmiamy niniejszym listem naszym wszystkim i każdemu z osobna, kogo to dotyczy. Gdy na mocy wcześniejszego naszego dekretu remisyjnego, wydanego przez nas we Lwowie pomiędzy niżej zapisanymi stronami, odesłaliśmy na obecny sejm walny naszego Królestwa pewne drobiazgowe artykuły z tej przyczyny, że miały dotyczyć naszych pożytków i dochodów oraz części kwarty Rzeczypospolitej, i zawiesiliśmy ich rozpoznanie, mające nastąpić przez nas i panów radnych naszego Królestwa; wówczas na obecnym sejmie walnym naszego Królestwa, w terminie wynikającym ze wspomnianego naszego dekretu remisyjnego, dla samych stron zawitym, a dotąd prawnie kontynuowanym i przypadającym, sławetni burmistrz, rajcy, wójt, ławnicy i cała gmina miasta naszego Lwowa przez pewnych posłów i pełnomocników swoich jako powodowie, a urodzony Mikołaj Herburt z Fulsztyna, starosta nasz lwowski, jako pozwany, również przez pewnych pełnomocników i mandatariuszy swoich prawnie do tej sprawy wyznaczonych, stanęli i stawiwszy się w oznaczonym terminie remisji, powodowie w tymże terminie zawitym przeciwko pozwanemu staroście prawnie przedłożyli [następujące skargi]: Po pierwsze, że on na przedmieściu tegoż miasta, pod zamkiem i w całej jurysdykcji zamkowej, a także w dworkach szlacheckich popiera i pozwala osadzać rzemieślników wszelkich cechów, a także dopuszcza tam szynki wina, piwa zarówno miejscowego, jak i przywoźnego, gorzałki i wszelkiego innego rodzaju napojów oraz trunków, a także nowe browary i słodownie. Ponadto sól, którą zwykło się przywozić do powszechnego składu miejskiego, oddał w arendę i na odsprzedaż Żydom oraz mieszkańcom podzamcza, a dawne stanowisko furmanów solnych przed samą bramą zwaną Krakowską zapełnił przekupniami i zajął. Następnie urządził tam nowy targ z uszczerbkiem dla targu miejskiego do wszelkiego rodzaju odsprzedaży i zezwolił komukolwiek na prowadzenie koniecznych transakcji i handlu. Od drzewa, siana, drzewek i innych sprzętów oraz artykułów żywnościowych, jakkolwiek najdrobniejszych, zwykle przywożonych na targ, pobiera wiele niezwykłych opłat targowych. Zaś od beczek ryb solonych, śledzi i rybnych wolności mieszczanom niegdyś nawet dekretem królewskim przysądzonej nie tylko nie zachowuje, lecz także owe naczynia z rybami tychże mieszczan każe zatrzymywać i przechwytuje. Podobnie zmusza tychże mieszczan do płacenia ceł w miasteczku Gliniany i w innych dobrach należących do tegoż starostwa, a także odmawia ich wołom i koniom idącym luzem i gromadnie wypasu w zaroślach starościńskich, który przez jeden dzień naturalny winien być wolny, a mimo odmowy pobiera pewną opłatę. W lasach naszych królewskich należących do starostwa lwowskiego, wbrew dekretowi świętej pamięci niegdyś Zygmunta, naszego poprzednika, zabrania tymże mieszczanom i jakimkolwiek innym ludziom rąbać drewno, układać w sążnie i wywozić, i nie pozwala na to, czyniąc to wszystko z ciężkim uszczerbkiem dla przywilejów i dekretów w tej mierze wydanych oraz ze szkodą dla wszystkich mieszkańców rzeczonego miasta. Aby więc na przyszłość zakazano tego naszym dekretem zarówno obecnemu, jak i każdoczesnemu staroście, rzeczeni mieszczanie, przedłożywszy przywileje, prawa i dekrety z tego tytułu przez świętej pamięci poprzedników naszych między ich poprzednikami starostami a nimi samymi w sporach stron wydane i przed nami odczytane, żądali i oczekiwali, aby zostali nienaruszeni zachowani przy swoich prawach, przywilejach i dekretach. Z drugiej zaś strony pełnomocnicy i mandatariusze rzeczonego urodzonego starosty na te wszystkie zarzuty odpowiadali, że obecny starosta trzyma to nie z własnej woli czy upodobania, lecz zgodnie z tym, co z rąk poprzedników starostów zostało przekazane; zaś użytkowanie tego wszystkiego w żaden sposób nie może mu być zabronione ze względu na przywileje i dekrety miejskie, skoro to samo przez rewizorów i lustratorów naszego Królestwa, jako urzędników i osoby publiczne, zostało w ten sposób zbadane, spisane i jemu przekazane, a owym prawom i dekretom uchybiono; z tego też tytułu i na mocy regestrów tychże lustratorów pobiera on na zamek pewne dochody z użytkowania tego wszystkiego i wykazywali, że płaci z nich niezmiennie należność na część czwartą [kwartę] Rzeczypospolitej. Ponadto przytaczali konstytucję Królestwa o zniesieniu bractw i z tego względu domagali się utrzymania przy swoich twierdzeniach. Co się zaś tyczy opłaty od ryb solonych, twierdzili, że przy jej pobieraniu nasz starosta zachowuje mieszczan w ich swobodach, albowiem chce [pobierać] od tych naczyń, które były ich własnymi i które nabyli ze stawu oraz za własną cenę i ułowione przywieźli, zarzucając ponadto, że sami mieszczanie wychodzą naprzeciw owym handlarzom, którzy przywożą ryby na targ i są zobowiązani do uiszczenia opłaty, i skupują od nich w drodze, gdy idą do miasta, a skupione jeszcze przed samym miastem wwożą do miasta jako swoje własne, przez co dochody królewskie ponoszą niemały uszczerbek. Przeczyli także, jakoby starosta wymagał od mieszczan ceł w Glinianach i w miejscach starościńskich. Lecz gdy mieszczanie bronili użytkowania swoich przywilejów i dekretów, wykazując, że w tej sprawie zawsze z poprzednikami starostami prawowali się i dekrety wydane ze sporów stron na swoją rzecz uzyskiwali (co wynikało zarówno z protestacji przez nich uczynionych, jak i z pozwów, dekretów oraz mandatów naszych poprzedników przez samych mieszczan przedłożonych), a także iż taka władza nie została nadana komisarzom Królestwa, których jedynym zadaniem (jak dowiedziono z samej konstytucji i jej dosłownych słów odczytanych przed nami) było zrewidowanie i porównanie dochodów dóbr i stołu królewskiego, nie zaś wszczynanie rozpoznania i rozstrzyganie o cudzych prawach i dekretach ponad ich kompetencje (o czym świadczył także list deklaratoryjny świętej pamięci Zygmunta Augusta); oraz że konstytucja o zniesieniu cechów nie może im szkodzić, ponieważ oni nie na mocy praw cechowych dążą do przymuszenia rzemieślników przedmiejskich do cechów, lecz raczej na mocy dekretów tylekroć wydanych między miastem a starostami występują co do liczby rzemieślników podzamcza; mandatariusze starosty obstawali przy swoich wcześniejszych racjach, twierdząc, że większy wzgląd należy mieć na działania rewizorów i lustratorów jako osób publicznych niż na prywatne prawa mieszczan. MY wraz z radnymi naszego Królestwa zgromadzonymi na obecnym sejmie, zasiadającymi u naszego boku, wysłuchawszy i zbadawszy spór stron oraz rozważywszy racje, na których się z obu stron opierano, zbadawszy przywileje strony powodowej oraz dekrety świętej pamięci poprzedników naszych, którymi ów spór z poprzednimi starostami został rozstrzygnięty i uśmierzony, uznaliśmy za stosowne postanowić, jako i postanawiamy niniejszym: Co się tyczy liczby rzemieślników podzamcza, postanowiliśmy wedle wcześniejszych dekretów naszych poprzedników, że pod zamkiem i pod władzą naszego starosty nie powinno być więcej rzemieślników niż dwóch krawców, dwóch szewców, dwóch kowali, których wybierze sobie starosta, oraz tylu białoskórników wyprawiających drobne skóry, ilu będzie potrzeba. Pozostałych zaś wykonujących wspomniane rzemiosła, przekraczających przepisaną liczbę, aby nie wydawało się, że są zupełnie z miasta wypędzani, a chcieliby na przedmieściu podzamcza uprawiać swoje rzemiosła, wcielamy i przysądzamy prawu oraz jurysdykcji miejskiej, przyznając magistratowi miejskiemu pełną nad nimi jurysdykcję i powagę; tak aby ci, którzy zostaną uznani za zdatnych i odpowiednich do wykonywania rzemiosła, obyczajem innych rzemieślników miejskich, wedle praw i zwyczajów tego miasta przystąpili do cechów, świadczyli posłuszeństwo magistratowi i starszym cechowym oraz ponosili na równi z innymi rzemieślnikami miejskimi wszelkie ciężary. Co się zaś tyczy szynków, zważywszy na przywileje i dekrety naszych mieszczan, postanowiliśmy, że należy ich zachować przy ich prawach i dekretach; żadnych zgoła karczem ani żadnych szynków wina, piwa – zarówno przywoźnego, jak i gorzałki – oraz innych wszelkiego rodzaju napojów i trunków, ani też żadnych browarów i słodowni w całej jurysdykcji zamkowej i dworkach szlacheckich być nie powinno. Podobnie co się tyczy składu soli i miejsca zwykle zajmowanego przez furmanów solnych, winno ono być wolne zgodnie z postanowieniami dla furmanów; furmani przybywający z żup solnych niech zatrzymują się ze swoimi wozami i każdemu rodzaj soli sprzedają wedle dawnego zwyczaju. Z nienaruszeniem wszakże dochodów należnych zamkowi, zwyczajowo z dawna uiszczanych przez tego rodzaju furmanów. Co się zaś tyczy nowego targu, sprzedaży i odprzedaży oraz handlu wszelkiego rodzaju i transakcji, uznaliśmy, że należy powodów zachować w ich wolnościach wedle ich przywilejów i dekretów, jak i niniejszym zachowujemy. Stanowiąc, aby żadne zgoła sprzedaże, odprzedaże, handel i kupiectwo nie były tam prowadzone, ani żaden nowy targ nie był przez nas ustanawiany; które to wszelkie odprzedaże i transakcje podzamcza niniejszym naszym dekretem znosimy i kasujemy, i chcemy, aby były zniesione i skasowane, i nigdy w przyszłości nie były dopuszczane przez naszego obecnego i każdoczesnego starostę pod karami niżej opisanymi. Wolno wszakże mieszkańcom podzamcza mieć w domach artykuły żywnościowe służące ich potrzebom, na konieczność swoją i swoich gości, i te niekiedy sprzedawać. Co do opłat targowych wreszcie od drewna, siana, drzewek i innych rzeczy użytkowych oraz wiktuałów, postanowiliśmy, aby starosta teraźniejszy i każdoczesny nie wymagał innych ani wyższych od ludzi skądkolwiek przybywających do miasta (od których mieszczanie winni być wolni) [...] wyżej wymienionych po wieczne czasy. Żadnych zaś opłat targowych ani żadnych taks od naszych mieszczan lwowskich wymagać nie powinien, a to wedle wcześniejszych dekretów świętej pamięci naszych poprzedników. Wszakże z tym zastrzeżeniem, że nie wolno i w przyszłości nie będzie wolno naszym rzeczonym mieszczanom cudzych ryb [...?] przywozić jako swoich, ani wychodzić naprzeciw tym, którzy tego rodzaju ryby [...] do miasta [wwożą], skoro zostaną prawnie i urzędowo w powyższych sprawach przekonani przez urząd miejski; lecz gdy przywiozą je bądź z własnego połowu, bądź zakupią je na stawach od samych szlachciców, bądź zawrą o nie umowy przed połowem, wówczas należy zachować dla nich tego rodzaju wolność wedle przepisu ich dekretów i rzeczone ryby winny być uznane za ich własne. Podobnie co się tyczy cła grobelnego i mostowego w Glinianach i gdzie indziej w dobrach należących do starostwa lwowskiego, skoro mandatariusze i pełnomocnicy starosty zaprzeczali, jakoby je pobierali, i nie dowiedli, że tego rodzaju opłaty celne zostały tam ustanowione przez naszych poprzedników, postanowiliśmy i postanawiamy, aby w przyszłości nasi rzeczeni mieszczanie lwowscy nie byli obciążani tego rodzaju opłatami, lecz byli zachowani wedle dekretu świętej pamięci Zygmunta, naszego poprzednika, i swobodnie przez te miejsca bez uiszczania tego typu opłat mieli przejście. Podobnie co dotyczy pastwisk, uznaliśmy, że należy zachować tychże mieszczan wedle dekretu wspomnianego naszego poprzednika, jak i niniejszym zachowujemy. Stanowiąc, że winni oni mieć po wieczne czasy wolny wypas przez jeden dzień naturalny bez jakiegokolwiek wymuszania z tego tytułu opłaty pastwiskowej w zaroślach, na polach i w lasach naszych należących do starostwa lwowskiego, bez szkody dla zasiewów i łąk. Co się tyczy użytkowania lasów, postanowiliśmy i postanawiamy, że mieszczanie nasi winni być zachowani wedle dekretu świętej pamięci Zygmunta, naszego poprzednika, i wolno będzie mieszczanom oraz mieszkańcom miasta ścinać drewno na własne potrzeby w lasach naszych należących do starostwa lwowskiego, układać w sążnie i wywozić bez znacznej szkody i uszczerbku dla naszych lasów, w miejscu dogodnym, mającym być wyznaczonym przez naszego starostę, za pośrednictwem niniejszego dekretu mającego trwać po wieczne czasy. Który to [dekret], wraz ze starszymi dekretami naszych poprzedników, ma być wprowadzony w wykonanie i na przyszłość we wszystkich punktach, klauzulach i artykułach zachowywany oraz utrzymywany, i nigdy przez naszego starostę obecnego i każdoczesnego [nie może być naruszany], pod karami zapisanymi w prawach za opieszałość starostwa, mającymi być płaconymi przez starostę obecnego i każdoczesnego tylekroć, ilekroć niniejszemu dekretowi w całości lub w części nie stałoby się zadość. Na wiarę i świadectwo tego wszystkiego i każdego z osobna pieczęć nasza została przyciśnięta do niniejszego [pisma]. Działo się i dano w Warszawie na sejmie walnym Królestwa, w najbliższą sobotę przed świętem Objawienia Pańskiego, Roku Pańskiego tysiąc pięćset osiemdziesiątego [piątego], a panowania naszego roku dziewiątego. My przeto, przychylając się do takiej prośby, dekret wyżej przytoczony, tak jak od nas żądano, nakazaliśmy przepisać i wydać. Na świadectwo czego do niniejszego listu przywieszono naszą pieczęć. Działo się i dano w Warszawie na sejmie walnym Królestwa, w najbliższy poniedziałek po święcie Nawrócenia świętego Pawła Apostoła, Roku Pańskiego tysiąc pięćset osiemdziesiątego piątego, a panowania naszego roku dziewiątego. [Nota kancelaryjna po lewej:] Relacja wielebnego Wojciecha Baranowskiego, mianowanego biskupa przemyskiego i podkanclerzego Królestwa Polskiego. [Podpis na plice:] Wojciech Baranowski, podkanclerzy Królestwa Polskiego [Po prawej stronie pliki:] Paweł Srebrny, sekretarz i notariusz Jego Królewskiej Mości [Pieczęć:] [Wielka pieczęć koronna Stefana Batorego w woskowej misce, odciśnięta w czerwonym wosku, zawieszona na jedwabnym sznurze w barwach żółto-niebiesko-czerwonych]. [Verso:] [Różne noty archiwalne z XVI–XIX w.:] 1804 Numer 21, Wiązka 217 Dekret króla Stefana Dekret sejmowy pomiędzy miastem a panem starostą lwowskim 1585 L

Oryginalne brzmienie — transkrypcja

STEPHANVS Dei gratia REX Poloniae, Magnus DVX Lithuaniae, Russiae, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Livoniae etc. Princeps Transylvaniae etc. Significamus praesentibus litteris nostris, quorum interest universis et singulis. Supplicatum nobis esse nomine Spectabilium et Famosorum Proconsulis et Consulum Civitatis nostrae Leopoldiensis, ut decretum infrascriptum, inter eosdem et Generosum Nicolaum Herborth Castellanum Haliciensem Capitaneum nostrum Leopoldiensem, per nos prolatum, ita ut in Actis Cancellariae nostrae continetur, descriptum et authentice extradi mandare dignaremur. Cuius quidem Decreti tenor talis est. STEPHANVS Dei gratia REX Poloniae, Magnus Dux Lithuaniae, Russiae, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Livoniae etc. Princeps Transylvaniae etc. Significamus praesentibus litteris nostris quorum interest universis et singulis. Quod cum vigore anterioris Decreti nostri Remissorialis per nos Leopoli inter partes infrascriptas lati, certos minutiarum articulos, eo quod commoda et proventus nostros ac Quartam Reipublicae partem tetigisse dicebantur, ad praesentem Regni nostri generalem conventum reiecissimus, eorumque omnium cognitionem per nos et Regni nostri Consiliarios fiendam suspendi fecissemus, tum in praesentibus Regni nostri generalibus Comitiis, cum in termino ex commemorato Remissoriali nostro decreto, partibus ipsis peremptorio et hucusque legitime continuato ac proveniente, famati Proconsul, Consules, Advocatus, Scabini, totaque Communitas Civitatis nostrae Leopoldiensis per certos internuntios et plenipotentes suos conactores, et Generosus Nicolaus Herborth de Fulsztin, Capitaneus noster Leopoldiensis, tanquam citatus itidem per certos Plenipotentes ac Mandatarios suos legitimos in eam rem ordinatos, comparuissent, terminoque praefato Remissionis attento assent, Quae actores in eodem termino peremptorio, contra Capitaneum citatum judicialiter proposuerunt. Primum quia ille in Suburbio eiusdem Civitatis sub Castro et in tota jurisdictione Castrensi, ac etiam in Curiis nobilium fovet fovendosque permittit artifices omnium artificiorum, ac etiam propinationes vini, Cervisiae tam domesticae quam advectitiae, cremati et aliorumque omnis generis potuum et liquorum, nec non braxatoria et brastatoria nova ibidem admittet. Praeterea Sal, quod ad generale Civitatis depositorium advehi solet, in Judaeorum et Subcastren[sium] arendam revenditionemque misit, et locum Salinariis vectoribus statium antiquum ante ipsam portam Cracoviensem dictam, revenditoribus replevit et occupavit. Tum et forum novum in derogationem fori Civitatis ad omnis generis revenditiones ibidem instituit, necesariasque negotiationes et mercaturas quibusvis exercendas permisit. Foralia item a lignis, fano, arboribus et aliis rebus utensilibus ac victualibus quantumvis minimis, in forum advehi solitis, multa insueta exigit. A vasis vero salitorum piscium halecum et piscosis libertatem Civibus, olim etiam Regio Decreto adiudicatam, non solum non tenet, sed etiam eorundem Civium vasa piscium admitti et intercipiit. Vectigalia itidem in oppido Gliniany et in aliis bonis ad Capitaneatum eundem pervenientibus, Cives ipsos pendere cogit, nec non bubus et equis ipsorum solute et gregatim euntibus, pascua in mericis Capitanealibus, qua uno die naturali haberi debent libera, denegat, et nihilominus etiam a denegatis pensionem quandam exigit. In sylvis neis Regalibus ad Capitaneatum Leopoldiensem pertinentibus, contra Decretum Divi olim Sigismundi Antecessoris nostri, ligna caedere, et strues ponere ac evehere, ipsis Civibus et aliis hominibus quibusvis prohibet, et non admittet, faciendo praemissa omnia in grave praeiudicium Privilegiorum ac Decretorum in ea parte habetorum, omniumque dictae Civitatis incolarum damnum. Quod ut in posterum Capitaneo neque praesenti, et pro tempore existenti Decreto nostro inhiberetur, Praedicti Cives reproductis Privilegiis, juribus et Decretis eo nomine per Divos praedecessores nostros inter Antecessores Capitaneos et ipsosmet ex Controversia partium latis ac coram nobis lectis postulaverunt atque ut circa jura Privilegia et decreta sua praefata integri conservarentur expectabant. Ex adverso vero Generosi Capitanei praedicti Plenipotentes ac Mandatarii ad eas omnes propositiones respondebant, Capitaneum nim modernum id non sua sponte voluntateve sed verum ab Antecessoribus Capitaneis per manus tradita actenisse, usum autem dictorum omnium, nequaquam etiam intuitu Privilegiorum et Decretorum Civilium sibi interdici posse, cum id ipsum per Revisores ac Lustratores Regni nostri, tanquam officiales et personas publicas ita inventatum, conscriptum ac sibi traditum, eisdem vero juribus et Decretis derogatum sit, quo nomine vique iuxta eorundem Lustratorum Regestra, de usu dictorum omnium certos proventus ad Castrum percipere, Fixeque non exinde ad Quartam partem Reipublicae concernen[tem] solvere se docebant. Constitutionem insuper Regni de sublatis Confraterniis in medium adferebant, proptereaque se circa allegationes suas conservari postulabant. Quod vero attinet salitorum piscium pensionem, ne ea exigenda Capitaneum nostrum Cives in suis libertatibus conservare asseverebant, quod ad illa velit vasa quae eorum fuerint propria, et ex stagno pretioque comparatis et piscatis adduxerint, allegando insuper ipsos Cives milleneribus ijs qui pisces ad emporium adducunt, et qui ad solvendam pensionem sunt obligati obviam ire, atque ab eis in Civitatem euntibus in itinere coemere, coemptosque etiam ante ipsam Civitatem tanquam suos proprios in Civitatem adducere, quo proventibus Regiis non mediocriter decedit. Vectigalia quoque in Gliniany et locis Capitanealibus a Civibus Capitaneum exigere negabant, sed Civibus neque usum Privilegiorum et Decretorum suorum defendentibus, seque eo nomine etiam cum Antecessoribus Capitaneis semper iure egisse, ac decreta ex controversijs partium lata pro parte sua reportavisse (quod cum ex protestationibus per ipsos factis, tum Citationibus, decretis et mandatis Antecessorum nostrorum per ipsos Cives productis constabat) neque eam facultatem Remissariis Regni concessam fuisse quorum duntaxat (ut ipsa Constitutione et ipsius verbis formalibus coram lectis probatum est) proventus tantum bonorum et mensae Regiae revidendi et conferendi, non autem de alienis juribus et decretis ultra eorum facultatem (ut etiam id ipsum Divi Sigismundi Augusti declaratoriae litterae testabantur) cognitionem instituendi et decidendi erat potestas et officium delatum, neque Constitutionem de sublatis Contubernijs sibi obesse posse, idcirco quod ipsi non vigore contuberniorum ad attractionem Suburbanorum artificum ad contubernia, sed potius vigore decretorum, toties inter Civitatem et Capitaneos latorum ad numerum artificum subcastren[sium] agant, allegantibus. Capitanei etiam mandatarijs prioribus suis rationibus inhaerentibus, ac patronum actorum Revisoribus et Lustratorum tanquam personarum publicarum, quam privatorum jurium Civium rationem esse habendam praetendentibus. NOS cum Consiliarijs Regni nostri in praesenti Conventione congregatis, lateri nostro tunc assidentibus, audita ac examinata partium controversia, rationibusque quibus utrinque nitebantur, expensis, inspectendo Privilegiis actorum partis, decretisque Divorum praedecessorum nostrorum, quibus ea controversia cum Antecessoribus Capitaneis decisa et sopita est, decernendum duximus prout decernimus praesentibus. Quod attinet numerum artificum Subcastren[sium], decrevimus iuxta anteriora decreta praedecessorum nostrorum, non plures artifices sub Castro et in potestate Capitanei nostri esse debere nisi duos sartores, duos calceatores, duos fabros, quos sibi elegerit Capitaneus et quotquot fieri poterint cordones, qui Cutes minores elaborant. Reliquos vero artificia praefata exercentes, praescriptum numerum excedentes, ne prorsus a Civitate repelli videantur, qui in Suburbio Subcastren[si] artificia sua exercere vellent, juri et jurisdictioni Civili incorporamus et adiudicamus, plenam in eos magistratui Civili jurisdictionem et authoritatem concedentes, ita ut qui ad artificia exercenda habiles et idonei indicati fuerint, more aliorum artificum Civilium iuxta jura et Consuetudines Civitatis illius contubernia suscipiant et ineant, obedientiam magistratui et Senioribus Contuberniorum praestent, oneraque omnia ex aequo cum alijs artificibus Civilibus ferant. Quantum vero ad propinationes spectat, attentis Privilegiis et Decretis Civium nostrorum, eosdem circa eorum jura et decreta conservandos esse decrevimus, nullas prorsus tabernas nullasque propinationes vini, Cervisiae tam advectitiae quam cremati, aliorumque omnis generis potuum et liquorum, nullave etiam braxatoria et brascatoria in tota jurisdictione Castren[si] et Curiis nobilium esse debere. Item quod attinet salis depositorium et locum salinarijs vectoribus statium occupatum, pro statutis vectorum liber esse debet, neque vectores de salinaris Zuppis venientes se cum curribus sistant, atque cuilibet sal geni divendant, iuxta Consuetudinem antiquitus observata. Salvis tamen proventibus ad Castrum item ab eiusmodi vectoribus ab antiquo pendi solitis. Forum vero novum venditiones et revenditiones, mercaturasque omnis generis et negotiationes quod attinet, ipsos actores libertos iuxta eorum Privilegia et decreta conservandos esse duximus, prout conservamus praentibus. Decernendo ut nullae prorsus venditiones revenditiones, mercaturae negotiationes ibidem exerceantur, nullumque forum novum per nos instituantur, quas quidem omnes revenditiones et mercaturas subcastren[ses], praesenti decreto nostro tollimus et abrogamus, tollique et abrogari et nunquam deinceps admitti per Capitaneum nostrum modernum et pro tempore existen[tem] volumus, sub poenis inscriptis descriptis. Libera tamen esse Subcastren[sibus] victualia corum usui servientia, pro sua et hospitum suorum necessitate in domibus habere, atque illa interdum vendere. Quoad foralia tandem a lignis, fano, arboribus et alijs rebus utensilibus ac victualibus, decrevimus ut Capitaneus modernus et pro tempore existens, non alia neque maiora ab hominibus undecunque ad Civitatem venientibus (quibus Cives liberi esse debent) [...] supradictos perpetuo. Salaria vero foralia, nullasve pensiones a Civibus nostris Leopoldiensibus exigere debet, idque iuxta anteriora D[ivorum] praedecessorum nostrorum decreta. Tamen declaratione quod non liceat neque in posterum debebit Civibus nostris praefatis, alienos pisces unionem vel salea pro suis adducere, neque obviam ire ijs qui pisces huiusmodi unioneum et salera in urbem posteaquam legitime et officiose in praemissis convecti eorum officio Civili fuerint, sed cum ea vel ex piscatione sua adduxerint, vel ad stagna tam ab ipsis nobilibus coemerint, vel contractus de eis ante piscationem fecerint, tunc eis libertas eiusmodi iuxta praescriptum decretorum eorum est servanda, et pisces praefati pro eorum proprijs reputari debent. Vectigalia item aggeratum et pontelium in Gliniany et alibi in bonis ad Capitaneatum Leopoldiensem pertinen[tibus] quod spectat, ex quo mandatarij et Plenipotentes Capitanei ea se exigere negabant, et eiusmodi Vectigalia per Antecessores nostros fuisse ibidem constituta no[n] probaverunt, decrevimus et decernimus ut in posterum eiusmodi Vectigalibus, Cives nostri Leopoldien[ses] praefati non onerentur, sed iuxta Divi Sigismundi Antecessoris nostri decretum conserventur, atque libere per ea loca sine solutione Vectigalium eiusmodi transitum habeant. Item pascua quod concernit ipsis Civibus iuxta decretum praefati Antecessoris nostri conservandos esse duximus, prout conservamus praesentibus. Decernendo libere pascua per unum diem naturale absque quaque eo nomine pascuori[i] extortione, in mericis, campis, et sylvis nostris ad Capitaneatum Leopoldien[sem] pertinen[tibus], sine segetum et pratorum detrimento, ipsos habere debere perpetuo. Quod attinet usum Sylvarum decrevimus et decernimus, quod Cives nostri iuxta Decretum Divi Sigismundi Antecessoris nostri conservari debent, liberumque erit Civibus et incolis Civitatis, ligna ad usus necessitatem suam, in Sylvis nostris ad Capitaneatum Leopoldien[sem] pertinentibus incidere, in strues ponere et evehere, sine insigni sylvarum nostrarum damno et detrimento, in loco opportuno a Capitaneo nostro designando, Decreto praesenti perpetuis temporibus duraturo mediante. Quod si una cum antiquioribus Antecessorum nostrorum decretis ad exequutionem deductum et in posterum in omnibus punctis, Clausulis et articulis conservetur ac manuteneatur, nunquamque Capitaneus noster modernus et pro tempore existens sub poenis in negligen[tiam] Capitaneatus legibus descriptis, toties quoties decreto praesenti in toto vel in parte satisfactum non fuerit, per Capitaneum modernum et pro tempore existen[tem] solvendis. In quorum omnium et singulorum fidem et testimonium Sigillum nostrum praesentibus est appressum. Actum et datum Varsaviae in Conventione Regni generali, sabbato ante festum Epiphaniarum Domini proximo, Anno eiusdem millesimo Quingentesimo Octuagesimo Regni vero nostri Anno Nono. Nos itaque supplicationi eiusmodi annuentes, Decretum superius recensitum ita ut petitum a nobis est, describi et extradi mandavimus. Harum quibus Sigillum nostrum est appensum testimonio litterarum. Actum et datum Varsaviae in Conventione generali Regni feria secunda post Conversionis Sancti Pauli Apostoli proxima Anno Domini millesimo Quingentesimo Octuagesimo Quinto, Regni vero nostri Anno Nono. [Nota kancelaryjna po lewej:] Relatio Reverendi Alberti Baranowsky nominati Episcopi Premisliensis et Regni Poloniae Vicecancellarij [Podpisy pod zagięciem / na plice:] Alb[ertus] Baranowsky Regni Poloniae Vicecancellarius [Po prawej stronie pliki:] Paulus Szrebny Secretarius S[acrae] R[egiae] M[aiestatis] Notarius [Pieczęć:] [Wielka pieczęć koronna Stefana Batorego w woskowej misce, odciśnięta w czerwonym wosku, zawieszona na jedwabnym sznurze w barwach żółto-niebiesko-czerwonych]. [Verso:] [Różne noty archiwalne z XVI–XIX w.:] 1804 N[umeru]s 21 Fasc[iculus] 217 Decretum Stephani Regis Decretum Conventionale inter Civitatem et D[ominum] Capitaneum Leopoliensis 1585 L

Uwagi do odczytu

Dokument pergaminowy w bardzo dobrym stanie zachowania. Zachowana oryginalna pieczęć koronna króla Stefana Batorego (w czerwonym wosku w misce z naturalnego wosku) na jedwabnym, wielobarwnym sznurze. U góry ozdobny inicjał 'S' oraz majuskułowy napis STEPHANVS z ornamentami roślinnymi. Na marginesach recto współczesne noty regestowe/tematyczne. Transumuje (potwierdza i nakazuje wydanie) dekret królewski wydany w Warszawie w sobotę przed Trzemi Królami 1585 r. (5 stycznia 1585). Sam dokument wystawiony został w Warszawie w poniedziałek po Nawróceniu św. Pawła (28 stycznia 1585 r.).

Zakres opracowania: Odczyt automatyczny (15.10.2026), niesprawdzony z oryginałem przez człowieka; nieczytelne fragmenty oznaczono [...].

ekstrakcja: 15.10.2026 15:16 · model: gemini-3.8-flash

Zgłoś błąd transkrypcji

Podaj fragment i proponowaną poprawkę. Zgłoszenie dotyczy tego pisma.

Skan oryginału

131/1/599 · 10 · zdjęcia: recto, verso, pieczęcie