Źródła CyfroweProjekt digitalizacji archiwów przy pomocy sztucznej inteligencji

132/1/254 · 254-05

Bartsch zabiega o ochronę Lwowa przed krzywdami garnizonu

Bartsch opisuje audiencję u prymasa i interwencje w sprawie krzywd Lwowa ze strony garnizonu. Prymas ma wesprzeć miasto u wodza i zaleca Bartschowi pozostać do przybycia hetmana. Autor relacjonuje również spór o jurysdykcję wojewodzińską, oczekiwanie na powrót starosty, spalone rzeczy oraz opóźniony przyjazd furmana.

Opracowanie z pomocą AI. uwspółcześnienie całego listu z miejscowymi niepewnościami Odczyty należy sprawdzać z oryginałem.

Przekład / tekst współczesny

Szanowny Panie, wielce poważany patronie! Z listu otrzymanego dzisiejszą pocztą dowiedziałem się o odpowiedziach podkanclerzego i księcia prymasa, którzy zajmują się sprawą miasta. Donoszę więc, co sam dotąd w tej sprawie zrobiłem. Gdy zjawiłem się w pałacu prymasa, jego sekretarze utrudniali mi uzyskanie audiencji. Zwróciłem się do lekarza prymasa, mojego przyjaciela, który poszedł ze mną do pokojów i natychmiast wyjednał audiencję. Rzeczywiście w ostatnich dniach prymas był niedostępny: przybył do niego poseł rosyjski, zamknięto za nim bramę pałacu i przebywał tam półtorej godziny. Przedstawiłem prymasowi powierzone mi postulaty miasta, oddałem list i poleciłem podupadłe miasto jego dalszej protekcji jako zastępcy majestatu królewskiego. Prosiłem też o ponowną interwencję u wodza. Prymas wysłuchał mnie bardzo cierpliwie. Polecił mi pozostać w Warszawie do przyjazdu swojego hetmana, którego oczekuje się jutro z Białegostoku. Pisał do niego po otrzymaniu listu magistratu. Obiecał też osobiście szerzej przedstawić wodzowi krzywdy wyrządzane miastu przez garnizon. Wspomniał, że hetman miał już pisać do komendy lwowskiej, bardzo się dziwiąc, iż odmawia ona miastu pomocy przeciw naruszycielom bezpieczeństwa publicznego i napastnikom. Z rozmowy, w której pytał o położenie miasta, wywnioskowałem, że usilnie zastanawia się nad ratowaniem Lwowa i Krakowa. Audiencja trwała około trzech kwadransów. Prymas powiedział mi, że Kraków także niedawno pisał do niego o podobnych krzywdach ze strony tamtejszego garnizonu; jego utrzymanie kosztuje już miasto sto tysięcy [jednostka pieniężna niepodana]. Dwukrotnie spotkałem się z generałem Mokranowskim [grafia nazwiska robocza], prosząc o interwencję u wodza. Także on powiedział, że hetman miał pisać do komendy, surowo ganiąc ją za nieudzielanie miastu pomocy. Pytał o zajście [roboczy odczyt: awanturę] z kasztelanicem Branickim i huzarami. O to samo chciał dowiedzieć się prymas; opowiedziałem im, jak się stało. Podskarbi wielki koronny dał mi ostatecznie odpowiedź, że sam porozmawia ze starostą lwowskim, który ma wkrótce przyjechać z Litwy do Warszawy. W sprawie jurysdykcji wojewodzińskiej odesłał mnie do księcia wojewody ruskiego. Odpowiedziałem krótko, że, jak rozumiem, wszystkie jurysdykcje powinny podlegać uniwersałowi podskarbiego i bez sprzeciwu go wykonywać, co Lwów, świadomy swoich obowiązków, nieraz uczynił. Na tę odpowiedź polecił mi jedynie czekać na starostę lwowskiego, od którego miał wiadomość o rychłym powrocie z Litwy. Dziękuję za wiadomość o spaleniu niektórych moich rzeczy [niepewne określenie dalsze] i ponawiam prośby z listu wysłanego poprzednią pocztą. Uniżenie kłaniam się panu Deymie, donosząc, że furman Błażko jeszcze nie przybył; ponownie proszę o odzyskanie moich rzeczy. Polecam się niezmiennej życzliwości Pana i szanownego magistratu. Z trwałym szacunkiem pozostaję najniższym sługą Pana i mojego dobrodzieja, Ignacy Bartsch [skrót funkcji niepewny]. Warszawa, 10 sierpnia 1763 roku.

Oryginalne brzmienie — transkrypcja

Praenobilis ac Spectabilis Domine, Patrone Colendissime! Z Listu WMć Pana Dobrodzieja pocztą teraźniejszą odebranego jestem informowany o Responsie od J.W. Podkanclerzego y od J.O. Xcia Imć Prymasa interesujących się za Miastem; ja też, jakie do tąd w tym samym Interesie progresy uczyniłem, donoszę. Zjawiwszy w Pałacu Xcia Imć Prymasa ze Sekretarze Jego trudność w wyjednaniu mi Audjencyi czynili, udałem się do Doktora tegoż Pana mego Przyjaciela, ktory poszedłszy ze mną na Pokoje zaraz mi wyjednał Audjencją; rzecz prawdziwa, że temu dniami Xią. Imć był in visibilis, do ktorego przyjechawszy Poseł Russyski y zamknąwszy za nim Wrota do Pałacu, bawił z pułtory godziny. Remonstrowawszy tedy temuż Xciu Imć desideria Miasta mnie zlecone, List oddałem y dalszey Jego Pańskiej Protekcyi, jako Vicario Majestatis, Miasto podupadłe rekomendowałem y o powtorne Instantiales do J.O. Wodza upraszałem. Wysłuchawszy mnie patientissime kazał mi się tu w Warszawie do przyjazdu Hetmana swego zatrzymać, ktory dnia jutrzejszego z Białego Stoku speratur, y do ktorego za odebranym od Magistratu Listem pisał y sam ustnie z J.O. Wodzem obszerniej jakie Miasto od Garnizonu ponosi krzywdy mowić przyobiecał; ad innuitum iż Xią. Imć, że Imć Pan Hetman miał już pisać do komendy Lwowskiej dziwiąc się wielce, że Miastu contra violatores publicae securitatis et invasores assistencyi taż komenda dawać zbrania się. Jałem wyrozumiał z dyskursu, gdzie się dowiadywał de Situatione tego Miasta tenże Pan, bawiąc ze trzy kwadranse na audjencyi, że się usilnie stara, zamyśla o ratowaniu Miasta Lwowa y Krakowa, ktore także w tych czasach do niego pisało, jak mi Xią. Imć opowiedział, o podobne od Garnizonu tamtejszego krzywdy ponoszące y ktore Miasto już kosztuje też Praesidium Sto Tysięcy. Z Imć P. Generałem Mokranowskim [grafia robocza] po dwa razy widziawszy się upraszałem go o Instantiales do J.O. Wodza; ktory także mi oznajmił, że Imć Hetman miał pisać do komendy, wielce jej ganiąc, że Assistencyi Miastu nie daje, y o Ałeyi Imć Pana Kasztelanica Branickiego z Huzarami nazaj wypytywał się; toż samo y Xią. Imć Prymas chciał bydź informowany, jak się stało, opowiedziałem. J.W. Imć P. Podskarbi W. K. takową dał mi ultimatum rezolucją, że sam ustnie będzie mowił z J.W. Imć P. Starostą Lwowskim, ktory wkrotce ma z Litwy do Warszawy przybydź, a względem Jurysdykcyi Wojewodzinskiej kazał się do Xcia Imć Wojewody Ruskiego referować. Na to odpowiedziałem mu krotko, że Uniwersałowi Jego Pańskiemu wszystkie Jurisdikcje rozumiałbym są podległe y do Exekucyi nemine discrepante przyprowadzać powinny; co Miasto Lwow, znając się do swojej powinności, nieraz wypełniło. Na takową replikę tylko mi odpowiedział, ażebym się do przyjazdu J.W. Imć Pana Starosty Lwowsk zatrzymał, od ktorego miał wiadomość, że wkrotce z Litwy powroci. Za oznajmienie mi o wypaleniu niektorych moich rzeczy pozor dzionych [odczyt roboczy] nisko dziękuję WMć Panu Dobrodziejowi, referując się w moich prośbach do listu mego przeszłą pocztą pisanego. Imć Panu Deymie Dobrodziejowi kłaniam uniżenie, donosząc, że Furman Błażko jeszcze nie stanął, y o windy[k]owanie moich rzeczy powtornie upraszam. A teraz nieodmiennej łasce WMć Pana Dobrodz. etc. Nob. Magistratus oddawszy się, jestem perenne cultu et veneratione WMć Pana y Dobrodzieja mojego Najniższym Sługą, Ignacy Bartsch S.L. [skrót funkcji niepewny]. W Warszawie 10 Aug. 1763.

Uwagi do odczytu

Obejrzano strony 5–8. Data 10 Aug 1763 zdatownika. Nie przedstawiono relacji o słowach prymasa, hetmana, podskarbiego ani generała jako niezależnie potwierdzonych działań. Skarga dotyczy krzywd garnizonu i odmawianej pomocy przeciw napastnikom; konkretnych zajść nie odtworzono. Ałeya odczytana roboczo jako zajście/awantura; nie zidentyfikowano kasztelanica z samego nazwiskaBranicki. Sto tysięcy odnosi się do kosztów garnizonu Krakowa, bez wskazanej jednostki pieniężnej i okresu, nie do liczbyżołnierzy. Deyma iBłażko w końcowym fragmencie czytelne, dokładne określenie spalonychrzeczy niepewne. Adresat wliczbie pojedynczej pozostaje nieustalony; nie dopisano imienia z innychlistów.

Lokalizacja w skanie: 132/1/254, PDF s. 5, 6, 7, 8: list
Zgłoś błąd transkrypcji

Podaj fragment i proponowaną poprawkę. Zgłoszenie dotyczy tego pisma.

Skan oryginału

132/1/254 · początek podglądu: strona PDF 5

Jeśli podgląd się nie wyświetla lub jest za mały na telefonie, otwórz PDF bezpośrednio.