Przekład / tekst współczesny
Warszawa, 29 kwietnia 1782.
Łaskawy Panie Ignatowski!
Odebrałem list datowany 10 kwietnia, w którym prosi Pan, żebym przypomniał sobie miejsce zastawu. Jest ono na Przedmieściu Krakowskim, w ulicy prowadzącej ku żydowskiej bożnicy, niżej po prawej ręce, przy malowanym murze [szczegół opisu niepewny]. Mieszka tam stary Żyd; nie znam jego imienia, ale podobno nazywa się Maciek. Proszę zapytać wielmożnego chorążego, który go zna. Trzeba mu przypomnieć naszą wspólną wizytę u Państwa i na Przedmieściu Krakowskim, gdy miałem diamentową spinkę wielmożnego […] do zastawienia. Ów człowiek sam z nią chodził, byliśmy razem u złotnika i mówił, że spinka warta jest cztery czerwone złote. Mam nadzieję, że dzięki temu łatwo Pan do niego trafi.
Należność ode mnie otrzyma Pan w niedługim czasie. Nie chciałbym i nie chcę obciążać nią sumienia. [Dalsze zdanie o Antonim, doręczycielu listu, niejasne.]
Pozostaję zawsze prawdziwym przyjacielem i najniższym sługą, G. Gołębiowski.
Pani Ignatowskiej oraz wszystkim dobrym przyjaciołom życzę zdrowia i wszelkiej pomyślności.
Adres: do rąk pana Ignatowskiego, kramarza lwowskiego, we Lwowie.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
D. 29 Aprili A° 1782 z Warszawy.
Mci Ignatoski, a mnie łaskawco.
List datowany d. 10 Aprili odebrałem, z ktorego wyczytałem ażebym sobie przypomniał w ktorym mieyscu to zastawił. Na Krakoskim przedmieściu, idąc w te ulicę iak do bożnicy żydoskiego, mieszka poniży po prawey ręce, y mur malowany żydoski stary samy pierszy stoi, ktorego ia nie zowi[e]m imieniem, ale on podobno Maciek się nazywa. Tedy proszę WMc Pana zapytać się Wielmożnego chorążego, gdyż on tego Żyda zna, tylko mu przypomnieć kiedyśmy u was byli a z panem chorążym na Krakoskim przedmieściu y miałem spinkę diamentowo Wielmożnego […] do zastawienia, ktorem ten Żyd sam z nią chodził y byliśmy wraz u złotnika, a Żyd powiedział że iest warta ta spinka 4 czerw. złot. Tak się spodziewam że łatwo WMc Pan doydziesz.
A swoię należytość WMc Pana ode mnie odbierzesz satysfakcyą niedługim czasem, bo bym niechciał y niechcę na sumieniu swoim dźwigać, a teraz mniemam ktorem nie zawinił, czy Pan Antoni oddawca listu tego […].
A teraz niemaiąc nic do wyrażenia tylko piszę się być prawdziwym przyiacielem na zawsze, WMc Pana Dobrodz. najniższy sługa G. Gołębiowski.
Imci Pani Ignatoski upadam do rąk y życzę zdrowia dobrego y pomyślności wszelkiey. Wszystkim dobrym przyiacielom moim życzę zdrowia dobrego y wszelkiey pomyślności.
[Adres s. 15:] Do rąk Imci Pana Ignatoskiego, kramarza lwowskiego, a mnie łaskawcy należy. We Lwowie.
Uwagi do odczytu
Treść s. 13–14, adres s. 15. Nazwa zawodu odbiorcy czytana kramarz, nie przyjęto pewnego imienia. Maciek to niepewna wiadomość nadawcy o imieniu człowieka, nie niezależnie potwierdzona identyfikacja. Cztery czerwone złote to relacjonowana wycena spinki, nie pewna suma pożyczki. Właściciel spinki pozostaje nieczytelny. Wszystkie 22 strony jednostki obejrzane wizualnie; brak wcześniejszego przekładu w plikach, poza metadanymi katalogowymi.
Lokalizacja w skanie: PDF s. 13–15; szczegółowy podział w uwagach.
Rodzaj zapisu: list
Lokalizacja w skanie: PDF s. 13–15; szczegółowy podział w uwagach.
Rodzaj zapisu: list
