Źródła CyfroweProjekt digitalizacji archiwów przy pomocy sztucznej inteligencji

132/1/377 · 377-004

Odpowiedź na obawę matki i dwa czerwone złote

Syn zapewnia matkę, że regularnie pisze. Posyła dwa czerwone złote, prosi o wiadomość o zdrowiu i tłumaczy, że liczne sprawy wstrzymują jego przyjazd do Lwowa.

Opracowanie z pomocą AI. transkrypcja i uwspółcześnienie robocze; niepewności oznaczone Odczyty należy sprawdzać z oryginałem.

Przekład / tekst współczesny

Michałów[?],3czerwca1788. Najukochańsza Matko i Dobrodziejko. Bardzo mnie dziwi, że niepokoisz się, jakobym zapomniał [fragment o odebranych listach niepewny]. Pisuję przecież przez różnych ludzi, lecz nie mam pewności, czy moje listy dochodzą. Ponieważ ksiądz Zakrzewski przejeżdża teraz bliżej, przez wieś, gdzie odprawiamy [co — nie podano], zobowiązałem go do doręczenia Ci listu. Całuję w nim Twoje matczyne stopy i chcę dowiedzieć się o Twoim drogim zdrowiu. Posyłam Ci to, co mam przy sobie: dwa czerwone złote. [Fragment o przesłaniu pozostałej należności lub dodatkowych pieniędzy niepewny]. Jestem tak zajęty myślami i różnymi sprawami, że nie mogę dotrzeć do Lwowa. Serdecznie całuję Twoje stopy i pozostaję na zawsze kochającym synem oraz uniżonym sługą. Ksiądz Dominik Wyszyński. Adres: pani Wyszyńskiej we Lwowie.

Oryginalne brzmienie — transkrypcja

Dnia3Czerwca1788 z Michałowa[?]. Sercem najukochańsza Matko Dobrodziejko. Zadziwia mię mocno, że W[aszmość] Pani Dobrodziejka zakłóca się o to, iżbym wręcz puścił w niepamięć mnie i te listy odebrane[?], a choć pisuję przez różnych, nie mam zapewnienia czyli dochodzą listy moje. Gdy teraz wcale bliżej przejeżdża X.Zakrzewski przez te wieś gdzie odprawujemy, z obligowałem go ażeby W[aszmość] Pani Dobrodziejce list oddał, przez który nóżki macierzyńskie całuję, chcąc powziąć wiadomość o Jej szacownym zdrowiu. Co mam przy sobie W[aszmość] Pani Dobrodziejce posyłam, to jest czerwonych złotych dwa; jeżeliby W[aszmość] Pani Dobrodziejce cokolwie było przy mnie, to resztę[?] ja co przecie przyślę, bo tak zatrudniony jestem to myślami to rozmaitemi interesami, że nie mogę dobić do Lwowa. Całuję serdecznie nóżki Matki Dobrodziejki, zostając na zawsze W[ielmożnej] W[aszmość] Pani Dobrodziejki kochającym synem i podnóżkiem X.Dominik Wyszyński. [Adres s.5:] Do rąk Jmć Pani Wyszyńskiej, sercem najukochańszej Matki Dobrodziejki, w Lwowie.

Uwagi do odczytu

Obejrzano wszystkie7stron jednostki. Skróty rozwinięte roboczo, pisownia częściowo znormalizowana. Dzień czytany3VI, rok1788. Nie utożsamiono sumy z całym majątkiem autora; pisze tylko o pieniądzach przy sobie.

Lokalizacja w skanie: PDF s.4,5
Zgłoś błąd transkrypcji

Podaj fragment i proponowaną poprawkę. Zgłoszenie dotyczy tego pisma.

Skan oryginału

132/1/377 · początek podglądu: strona PDF 4

Jeśli podgląd się nie wyświetla lub jest za mały na telefonie, otwórz PDF bezpośrednio.