Źródła CyfroweProjekt digitalizacji archiwów przy pomocy sztucznej inteligencji

132/1/440 · 440-002

Odzyskanie zastawionych ubrań i papierów

Gołębiowski pyta o rzeczy odebrane od krawca, prosi o zachowanie kufra z papierami i wykupienie oraz sprzedaż delii na pokrycie należności.

Opracowanie z pomocą AI. Robocza transkrypcja i uwspółcześnienie; luki i niepewne odczyty oznaczone. Odczyty należy sprawdzać z oryginałem.

Przekład / tekst współczesny

Lublin, 17 marca 1782. Panie Ignatowski, łaskawy Przyjacielu! Dziwię się, że nie mam odpowiedzi na pierwszy list. W Zamościu widziałem się z krawcem Pawłem i pytałem, gdzie zostawił moje rzeczy. Powiedział, że oddał je Panu, a Pan dał mu dwa czerwone złote, zaś panu Boguckiemu siedemnaście złotych i 21 [groszy?]. Miał Pan odebrać: jeden piernat kitajowy, jedno prześcieradło, sześć poszewek, jeden ręcznik, sześć łokci karmazynowej kitajki, koral [ilość niepewna], sześć łokci płótna wrocławskiego oraz kufer z papierami, które będą mi bardzo potrzebne. Chciałbym wiedzieć, czy otrzymał Pan wszystko. Jeśli nie, upomnę się u Pawła, który pozostaje mi winien [sens zdania roboczy]. Jeżeli wiadomość jest prawdziwa, jestem Panu wdzięczny. Sześć łokci kitajki i płótno można obrócić na rozliczenie; resztę mojego ubogiego dobytku proszę przechować do przyjazdu. Proszę wykupić delię od krawca Jonasa, mieszkającego na Przedmieściu Krakowskim [bliższy opis ulicy niepewny]. Zastawiona jest za 40 złotych od 26 września. Należy zapłacić odsetki stosownie do kapitału i odebrać ubranie. Zezwalam sprzedać je według wartości — wie Pan, ile mnie kosztowało — i zatrzymać pieniądze. Pozostałą należność ureguluję po przybyciu. Spodziewałem się pana Jembickiego [?] w Lublinie, jak wcześniej pisał przez pana Makarewicza [?], i przez niego chciałem odesłać należność. Proszę kierować odpowiedzi na pocztę. Pozostaję życzliwym przyjacielem obojga Państwa. G. Gołębiowski. Przekazuję ukłony chorążemu, pani Brandysowej, panu Karpińskiemu, panu Kud[…]skiemu i pozostałym dobrodziejom; panu Duboskiemu całuję nóżki. Przebywam […] pod Lublinem [dokładne określenie kwatery nieodczytane].

Oryginalne brzmienie — transkrypcja

D. 17 Marcy 1782 z Lublina. Mci Ignatoski y łaskawy przyjacielu. Wielkim podziwieniu zostaię że na pierszy list pisany żadney rezolucyi niemam od WMc Pana, a to w tym interesie żem się widział z Pawłem krawcem w Zamosciu y pytałem się go gdzie moie rzeczy zachował, ale on mie powiedział że WMc Panu oddał, a WMc Pan dał mu czerwonych zł dwa, a Panu Boguckiemu zł siedmnascie y 21 [groszy?]. A rzeczy odebrałeś do siebie, to iest piernat kitaiowy 1, prześcieradło 1, poszewek 6, ręcznik 1, kitaiki karmazynowey łokci 6, koral [liczba niepewna], płutna wrocławskiego łokci 6 y kufer, w ktorym kuferku były papiery ktore mi będą bardzo potrzebne. Tedy chciał bym wiedzieć czyś WMc Pan te wszystkie rzeczy dostał albo nie, bo ieżeli nie to bym u Pana Pawła opominał się, gdyś on dosyć żemno zostaię. A ieżeli iest to prawdo tedy się wdzięczności WMc Pana ofiaruię. [s. 3] Tyż kitaiki łokci 6 y płutno chce obrócić, a reszte ubustwa moiego proszę w konserwie trzymać do przybycia moiego. Delio ieżeli łaska WPana to WMc Pan wykup, a to iest od Jonasa krawca ktory mieszka na Krakoskim przedmieściu w ulicy tey iak malowana poniży, a to iest zastawna za zł 40 od dnia 26 septembra. Co się prowizyi będzie należało podług kapitału, tedy zapłacić a delio do siebie odebrać. Pozwalam WMc Panu y daie wolno to te delio sprzedać podług wartości iey. Wszak WPan wiś dobrze co mie kosztowała, a sprzedawszy pieniądze do siebie odbierzesz WPan, a za reszte co się będzie należało reszty ode mnie to z przybyciom moim to wszystko WPanu zad[ość] uczynię, bom się spodziewał Pana Jembickiego [nazwisko?], ktory miał być tu w Lublinie, iako pisał przeszło przez WMc Pana Makarewic, to bym przez niego był odesłał należyt[oś]ć iego ode mnie należącą. A ieżeli będziesz WMc Pan pisał do mnie to proszę pisać na pocztę. [s. 4] A wielko więcey niemaiąc nic do wyrażenia tylko piszę się być W Państwa Dobrodziejstwa oboyga prawdziwym y życzliwym nieodmiennym estymatorem na zawsze. G. Gołębiowski. W Imci Panu chorążemu upadam do rąk. Im Pani Brandysowy uniżony sługo. Im Panu Karpińskiemu, Panu Kud[... ]skiemu y innym łaskawym dobrodzieiom moim […] kłaniam. W Imci Panu Duboskiemu nóżki całuię. Proszę WMc Pana że zostaię na wyżniawym miasteczku u Cechowca choronem [odczyt niepewny] pod bokiem Lublina.

Uwagi do odczytu

List s. 2–4, bez odrębnego adresu. Data w tekście 1782, na okładce początek zbioru 1780 — rozbieżność pozostawiona. Wykaz towarów i nazwiska częściowo niepewne. Nie przeliczano czerwonych złotych. Wyrazu delia nie zastąpiono dowolnym rodzajem płaszcza. Nie przypisano pewnego miejsca kwaterowania z trudnego dopisku. Wszystkie 22 strony jednostki obejrzane wizualnie; brak wcześniejszego przekładu w plikach, poza metadanymi katalogowymi.

Lokalizacja w skanie: PDF s. 2–4; szczegółowy podział w uwagach.

Rodzaj zapisu: list
Zgłoś błąd transkrypcji

Podaj fragment i proponowaną poprawkę. Zgłoszenie dotyczy tego pisma.

Skan oryginału

132/1/440 · początek podglądu: strona PDF 2

Jeśli podgląd się nie wyświetla lub jest za mały na telefonie, otwórz PDF bezpośrednio.