Przekład / tekst współczesny
Gdańsk, 7 marca 1692. [luka] Paul Galbraith jeszcze nie przybył [luka]. Nie mam pieniędzy [luka]. Wszystkie towary są tak drogie, że boję się cokolwiek przedsiębrać [luka]. Słyszę, że ceny wełny i oleju nie będą niższe niż obecnie [luka]. Towary zalegają mi, a dłużnicy zawodzą [luka]. Słyszymy o wielkich mrozach i śniegach, przez które nie ma przejazdu ani morzem, ani lądem [luka]. P.S. Jeśli nie zatrzymał Pan tej paki skór zajęczych [luka], mam nadzieję, że wysłał ją Pan do Jarosławia [luka].
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
Anno 1692 die 7 Martij in Dantzigk. [luka] Paul Galbreath is not arrived [luka] I have no monie [luka] all sorts off goods ar soo dear that I am affrayed to doe anie thing [luka] I hear that the pryses off wool and oill cheney will not be less then att present [luka] my goods ly on my hand and disapoynted by my debtors [luka] great frosts and snowes wee hear off which no passage by sea nor land [luka]. P.S. If yee have not keeped that pack off hares [luka] I hoap yee have sent them for Jaroslaw [luka].
Uwagi do odczytu
Obejrzano wszystkie 24 strony jednostki. Transkrypcja robocza, z częściowym uporządkowaniem pisowni; [luka] oznacza pominięty lub niepewnie odczytany fragment, nie ubytek koniecznie fizyczny. Nie przeliczano miar ani walut. Adres Jarosław. Zdanie o pogodzie jest informacją zasłyszaną. Nieprzełożone osobiste nowiny końcowe pozostawiono jako lukę.
Lokalizacja w skanie: 132/1/327, PDF s. 14–15: list i adres.
Lokalizacja w skanie: 132/1/327, PDF s. 14–15: list i adres.
