Digital SourcesAI-assisted archival digitisation project

132/1/428 · 428-017

[Polish; translation pending] Choroba po odjeździe brata i oczekiwanie na odpowiedzi

[Polish; translation pending] Głogowski donosi bratu o chorobie i wysłaniu człowieka do Lublina po odpowiedź. Wspomina sprawy sądowe, wyjazd do Warszawy i konieczność leczenia.

AI-assisted edition. [Polish; translation pending] Częściowy odczyt roboczy i uwspółcześnienie; luki oraz niepewności jawne. Readings must be checked against the original.

Translation / modern text

[Polish; translation pending] Kochany Bracie! Po Twoim odjeździe [...] zacząłem strasznie chorować [...] [opis dolegliwości nieodczytany]. Natychmiast wysłałem do Lublina [...] i gdy dostanę odpowiedź [...] [luka]. Co do sprawy [...] pana [...] oczekuję [...] od pana marszałka [...] [luka]. Przy mojej słabości musiałem [...] i jechać do Warszawy [...] [dalszy sens niepewny]. [s. 18] [...] niech pośle [...] kryształu [przedmiot i cała prośba wymagają kontroli]. Pan Franciszek [...] widział go [...] [luka]. Polecam się braterskiej łasce i miłości. Twój życzliwy brat i sługa, Mikołaj Głogowski. Moja żona nisko Ci się kłania, chłopiec pada do nóg. Kłaniamy się także panu Janowi. [...] lekarza [...] chory [...] [końcowe zdania nieodczytane].

Original wording — transcription

Mnie Miłe z serca kochany Mci Panie Bracie. Po odjeździe WMPana dotychczas dopiero [...]. Łuska [...] zacząłem strasznie chorować y wiem iakiey chorobie co iedno [...] a najbardziej ku [...] o [...] wspomnie WMPana [...]. Ale że na te co instanti wysłałem do Lublina [...] y respons dostanę y z [...] WMPana [...] tą szkodobną [odczyt niepewny] [...] sprawie [...] co do [...] Pana [...] referę [...] od Imci Pana marszałka spodziewa się [...] [luka]. [...] przecie [...] mnie przyszłoby [...] a przy moiey słabości musiałem [...] y [...] wsiąść [...] a [...] do Warszawy iechać [...] [dół strony nieodczytany]. [s. 18] y [...] co [...] wyszedł [...] ale [...] kryształu niechay pośle [...] Pan Franciszek [...] widział go [...] [luka]. [...] niech [...] mnie y resztę [...] Pana [...] [luka]. [...] Łasce y miłości Braterskiey [...] szczerze życzliwy Brat y Sługa Mci Mikołai Głogowski. Żona moja nisko kłania WMPanu. Chłopiec do nóg nisko pada WMPanu. Imci Panu Janowi kłaniamy nisko. [...] doktora [...]. Imci Panu [...] nisko kłaniam WMPanu [...] chory y [...] [końcówka nieodczytana]. [s. 19 adres:] [...] Imci Panu Franciszkowi Głogowskiemu [...].

Reading notes

[Polish; translation pending] Obejrzano s. 17–19: dwie strony tekstu i adres. Brak pewnego datownika; nie przeniesiono daty 1699 z sąsiedniego listu. Pismo szczególnie trudne, odczyt fragmentaryczny. Nie ustalono rodzaju choroby, leku ani przedmiotu określonego roboczo kryształu. Wzmianki Lublin/Warszawa czytelne, lecz brak podstaw do odtworzenia pełnego itinerarium.

Lokalizacja w skanie: PDF s. 17–19; s. 1 wspólna okładka.
Report a transcription error

Quote the passage and suggest a correction. Your report concerns this document.

Original scan

132/1/428 · preview starts at PDF page 17

If the preview does not load or is too small on your phone, open the PDF directly.