1655-10-19
Wieści o Krakowie i wysłanie Grodzickiego
Wiadomość o zdobyciu Krakowa przez Szwedów; zapewnienie o sojuszu Kozaków, Moskwy i Szwedów oraz informacja o wysłaniu Mikołaja Grodzickiego do rozmów.
Wyniki: 259 · jednostki archiwalne · Zespół 132, opis 1
Wiadomość o zdobyciu Krakowa przez Szwedów; zapewnienie o sojuszu Kozaków, Moskwy i Szwedów oraz informacja o wysłaniu Mikołaja Grodzickiego do rozmów.
Nakaz niezwłocznego wykonania rozstrzygnięcia na rzecz mieszczan lwowskich w sprawie wykupu trzeciej miary młyna zimnowódzkiego oraz związanych z nią nieruchomości. Król zakazuje dalszego odwlekania egzekucji przez apelacje; dochód ma służyć umacnianiu obrony miasta.
Zygmunt III poleca władzom Lwowa przekazać Jakubowi Pretficowi, staroście trembowelskiemu, zgromadzone na ratuszu pieniądze kwarciane na żołd Kozaków Niżowych. Żąda pomocy w szybkiej odprawie i dostarczenia koni do przewozu pieniędzy do Trembowli.
Król dziękuje władzom Lwowa za wydanie z ratusza pieniędzy kwarcianych Jakubowi Pretficzowi, staroście trembowelskiemu, na zapłatę zasłużonego żołdu Kozakom Nizowym. Poleca kancelarii wydać miastu żądany dokument zabezpieczający, który wcześniej obiecał starosta.
Król wysyła Jakuba Pretficza, starostę trembowelskiego, aby omówił z władzami Lwowa pilne sprawy królewskie i Rzeczypospolitej. Poleca uwierzyć wysłannikowi i zastosować się do przekazanej przezeń woli króla. Treść pilnych spraw nie została w liście ujawniona.
Król popiera prośbę Żydów lwowskich o przedłużenie wygasającej ugody z władzami miasta dotyczącej handlu. Według przekazanych mu wiadomości ugoda nie szkodzi miejskim prawom ani dochodom; zaleca jej dalsze utrzymanie i dopuszczanie handlu na dotychczasowych zasadach.
Król chce zapobiec przedłużaniu sporu kontraktowego między Awedykiem i Janem Bernatowiczami a Zachariaszem Iwaszkowiczem, Ormianami lwowskimi. Zaleca władzom Lwowa wybranie spośród siebie godnych zaufania osób, które doprowadzą do trwałej ugody. Zastrzega, że nie może to naruszać wykonania królewskich wyroków.
Ponowiona interwencja przeciw ludziom przywłaszczającym sobie status żołnierzy i napadającym na dobra szlacheckie i królewskie. Król nakazuje adresatowi współdziałać z Jerzym Mniszchem; wcześniejsze żądanie naprawienia krzywd i rozejścia się grupy nie zostało wykonane.
Król zawiadamia o ustalonym małżeństwie z Konstancją, córką zmarłego arcyksięcia Karola, i zaprasza władze Lwowa do wysłania posłów na uroczystość planowaną na 30 października. Prosi o okazanie oddania i radości z jego pomyślności.
Zygmunt III zarzuca władzom miejskim utrudnianie ugody jezuitów z Żydami. Posiadacze gruntów, które Żydzi chcą wykupić dla jezuitów, według króla są gotowi odstąpić je za odpowiednią zapłatą, lecz sprzeciw miasta blokuje porozumienie. Król ponownie żąda doprowadzenia ugody do skutku.
Król powierza Piotrowi Ożdze, sędziemu ziemskiemu lwowskiemu, przedstawienie sposobów zakończenia długo trwającej sprawy jezuitów z Żydami. Wzywa władze Lwowa do przeprowadzenia bez dalszej zwłoki zamiany placów, omawianej z ich przedstawicielami w Krakowie.
Zygmunt III przypomina, że władze Lwowa same popierały założenie kolegium jezuitów. Zarzuca im następnie utrudnianie sprawy i podburzanie pospólstwa. Wysyła delegatów mających zakończyć przeszkody i rozpocząć fundację; wzywa do współpracy pod groźbą królewskiej niełaski.
Król wzywa władze Lwowa do wykonania rozstrzygnięcia arbitrów dotyczącego fundacji kolegium jezuitów. Przypomina zgodę przedstawicieli miasta oraz własne zatwierdzenie ugody, żąda zaprzestania zwłoki i przedstawia fundację jako ozdobę miasta.
Król przypomina wcześniejszy mandat nakazujący wykonanie dekretu w sprawie miasta z jezuitami i sprawiedliwą wycenę domów, których potrzebują oni do budowy dla kultu i nauki młodzieży. Oburzony zwłoką, żąda natychmiastowego wykonania dekretu i ostrzega przed dalszym postępowaniem przeciw władzom Lwowa.
Król informuje, że Piekarski zranił go w głowę przy wejściu do kościoła, ale nie ma zagrożenia życia. Nakazuje publiczne ogłoszenie tej wiadomości, aby nieprzychylne osoby nie wykorzystywały wydarzenia do wzniecania niepokojów.
Zapowiadając przybycie z pospolitym ruszeniem, król wysyła stanowniczego Stanisława Sulimierskiego do podziału kwater we Lwowie. Nakazuje przydać mu dwóch przysiężników i pisarza oraz zabronić kwaterowania i składania zapasów bez jego wiedzy.
Król ocenia skargę mieszczan na władze jako niewystarczającą do dalszego konfliktu i zaleca porozumienie. Zarazem pisze do urzędu, aby przestrzegał przywilejów, wyroków, ugód i dawnych zwyczajów.
Król gani Lwów za niewysłanie przedstawicieli do sejmowej komisji ustalającej ceny. Argumenty przesłane na piśmie należało przedstawić przez delegatów. Osobno zapewnia o nadzorze komisarzy nad zachowaniem żołnierzy i nakazuje władzom dbać o bezpieczeństwo miasta.
Król przeznacza majątek zmarłego bezpotomnie ślusarza na dokończenie wieży ratuszowej. Wymaga wykorzystania środków dla dobra publicznego i rozliczenia przed komisarzami.
Król nakazuje współpracę przy rozgraniczeniu Zboisk i Grzybowic od majątku Lwowa po skierowaniu sprawy przez trybunał do postępowania na miejscu.
Król oczekuje polubownego rozwiązania sporów między doktorem Marcinem Campianem, członkiem władz Lwowa, a urzędami i osobami prywatnymi. Strony mają wspólnie wyznaczyć uczciwych mieszczan, którzy doprowadzą do ugody bez naruszenia praw miasta. Król informuje też o osobnym liście do arcybiskupa lwowskiego.
Na prośbę Rusinów unickich i nieunickich król wyznacza generalny synod we Lwowie na 28 października 1629. Władze miasta mają zapewnić uczestnikom bezpieczeństwo, zapobiegać zamieszkom, współpracować z królewskim posłem i pomagać metropolicie kijowskiemu. Powinny wcześnie wyznaczyć kwatery oraz miejsca pobytu duchownych i pozostałych uczestników.
Król rozpatruje skargę mieszczan Lwowa na komisarzy lustracyjnych, którzy pod pozorem nowej kwarty nakładają nieznane wcześniej ciężary i obowiązki wobec zamku. Wyjaśnia, że lustracji podlegają dobra starostów i dzierżawców, a nie miejska własność oraz jej dochody. Nakazuje usunąć bezprawne obciążenia albo wyjaśnić powody ich nałożenia, przypominając wcześniejsze upomnienia.
Król reaguje na skargę mieszczan lwowskich na nowe świadczenia wpisane do lustracji. Nakazuje nie obciążać kupców i rzemieślników ponad prawo oraz usunąć takie wpisy mimo wydania już wyciągów staroście.
Król zezwala na użycie gotówki z depozytu wojewody kijowskiego do uzupełnienia brakujących pieniędzy na wojsko. Wydanie wymaga zabezpieczenia przez komisarzy i zgody podkomorzego koronnego jako tutora; klejnoty i pozostałe przedmioty mają zostać w depozycie.
Król poleca staroście udostępnić drewno z lasów starostwa na palisadę i kobylice. Żąda skutecznej pomocy magistratowi w poborze składek na fortyfikację także od mieszkańców domów szlacheckich i duchownych.
Miasto ma wysłać do Warszawy na 27 maja 1643 r. przedstawicieli znających wartość towarów zagranicznych. Wesprą oni komisję sejmową współpracującą z podskarbimi przy ustalaniu cen.
Król potępia finansowanie okupu za miasto majątkami nieobecnych mieszkańców. Nakazuje rozdzielić koszt według zamożności i zwrócić dobra Mikołajowi Boimowi; konfiskatę zastrzega dla sądu królewskiego.
Król krytykuje pośpiech w postępowaniu przeciw staroście łomżyńskiemu. Zapewnia mu glejt i nakazuje wysłać do Lublina pełnomocników, rozliczyć należności oraz po ich zaspokojeniu wydać pokwitowanie.
Dominikanie kupili dom obok klasztoru i chcą połączyć go z murem klasztornym. Król żąda od miasta zgody, argumentując, że dobrowolne przyzwolenie nie naruszy jego przywilejów.
Jan Kazimierz nakazuje Piotrowi Ożdze polecić Ickowi, arendarzowi czopowego, wypłatę zaległej sumy magistratowi Lwowa. Oryginał wymienia dziewięć tysięcy złotych; późniejszy odpis i okładka dziesięć tysięcy.
Jan Kazimierz nakazuje Stanisławowi Lanckorońskiemu uczestniczyć w kontroli rachunku wydatków z czopowego na fortyfikacje Lwowa. Zabrania wysyłania piechoty miejskiej na pospolite ruszenie; ma ona zostać jako załoga miasta.
Król dziękuje Lwowowi za wierność w czasie wojny, zapowiada zebranie wiernych mu i cudzoziemskich wojsk oraz pomoc. Poleca władzom uzgodnić z gubernatorem zaopatrzenie regimentów, zwłaszcza Butlera, pozostawionych na zimę; zapewnia uwzględnienie wydatków w rachunkach skarbu.
Król poleca władzom Lwowa i starszym nacji ormiańskiej zapewnić wozy i konie do przewozu trzystu pozostawionych kopii do Lublina. Krzysztof Bernatowicz ma wydać odpowiednie proporce wraz z bronią.
Król nakazuje magistratowi Lwowa rozliczyć z Janem Torosowiczem nieodebrane należności i poniesione przez niego koszty, zgodnie z umową opata wąchockiego, pisarza skarbu koronnego.
Jan Studnicki i Andrzej Zdelejzyk skarżą się na uwięzienie oraz sekwestr mimo niewygasłej trzyletniej dzierżawy dochodów Lwowa. Król nakazuje ich zwolnić, uwzględnić klęski i miejskie zwolnienie oraz utrzymać kontrakt do końca terminu.
Król gani opóźnienie dostawy potrzeb artyleryjskich i żąda przygotowania furmanów w porozumieniu z kapitanem pozostawionym przy armatach we Lwowie. Koszty ma pokryć generał artylerii; dalsze opóźnienie obciąży odpowiedzialnością adresatów.
Król ponownie nakazuje władzom Lwowa dostarczyć potrzebną liczbę furmanów do przewozu pozostałej w mieście amunicji. Kapitan artylerii ma płacić gotówką. Król grozi, że dalszą zwłokę uzna za upór miasta i zastosuje egzekucję przeciw osobom oraz majątkom władz.
Król potępia władze Lwowa za niezastosowanie się do jego rady i dopuszczenie zabójstw oraz rabunków. Żąda surowego śledztwa, zatrzymania wszystkich sprawców i wspólników oraz osadzenia ich do przyjazdu komisji. Podkreśla, że nie wolno wyrządzać krzywdy Żydom i niewierzącym ani przelewać niewinnej krwi, i przewiduje karanie winnych jako przykład dla innych.
Po najazdach Tatarów i Kozaków król powierza obronę Lwowa Janowi Berensowi, podpułkownikowi regimentu wojewody ruskiego. Nakazuje przyjąć go z żołnierzami, odebrać przysięgę, zapewnić pomoc w obronie i wydać środki z czopowego na potrzeby garnizonu. Wydatki mają zostać rozliczone przy podatkach miasta.
Król informuje o zawarciu układu małżeńskiego z arcyksiężną Eleonorą, siostrą cesarza. Zapowiada przyjęcie jej w Częstochowie w ostatnich dniach zapustów i uroczystości w Warszawie 2 marca. Oczekuje udziału przedstawicieli Lwowa w powitaniu przyszłej królowej.
Król zarzuca władzom Lwowa wspieranie osób szkodzących dochodom celnym, odpędzanie strażników i przepuszczanie towarów bez odprawy. Nakazuje zapobiec nadużyciom i karać również kupców działających pod ochroną panów. Grozi postępowaniem instygatora koronnego przed sądem królewskim.
Na podstawie relacji marszałka nadwornego koronnego, administratora ceł, król zarzuca tłumaczowi lwowskiemu Mikołajowi Bajdułowiczowi szkodzenie dochodom celnym i podburzanie innych. Żąda usunięcia go z urzędu i ustanowienia następcy; w razie zwłoki sam wyznaczy właściwą osobę.
Dominikanie skarżą się królowi na ciasnotę kościoła i klasztoru oraz brak należytego cmentarza, zmuszający do pochówków przy publicznej ulicy. Proszą o możliwość wykupu kamienic przy kościele. Król nakazuje wysłać komisję, aby rozstrzygnęła sporne kwestie prawne, i żąda pomocy miasta bez utrudniania zakonnego przedsięwzięcia.
Król wyraża żal z powodu niepomyślnych rokowań mających odwrócić zagrożenie od ziem ruskich. Zapowiada zgromadzenie pospolitego ruszenia i własną wyprawę. Do przybycia pomocy żąda od Lwowa odważnej i czujnej obrony, wspominając także szybkie wsparcie piechotą.
Król przypomina magistratowi subsydium uchwalone przez sejm i rozpisane na Lwów uniwersałem. Skarb nie otrzymał należnej wpłaty, więc król ponawia żądanie niezwłocznego przekazania 12 tysięcy złotych polskich, zaznaczając, że nie może odstąpić od tej sumy.
Król żąda od Jana Sobieskiego bezzwłocznego obsadzenia Lwowa doświadczonym komendantem i odpowiednim garnizonem. Czopowe miasta ma służyć wyłącznie amunicji i innym potrzebom obronnym zgodnie z uchwałami senatu i sejmików. Sobieski ma poprzeć takie przeznaczenie pieniędzy także przez współdziałanie z ziemią lwowską.
Król zapewnia o znajomości wierności Lwowa i o staraniach przeciw nieprzyjacielowi. Informuje, że polecił hetmanowi bezzwłocznie wyznaczyć miastu odpowiedni garnizon i komendanta oraz dopilnować przeznaczenia czopowego na fortyfikacje. Zapowiada własne przybycie, uzależnione od zgromadzenia pospolitego ruszenia.
Król poleca Jabłonowskiemu powstrzymać dwie chorągwie wyprawy powiatowej od bicia mieszkańców, rabunkowego poboru żywności, samowolnych asygnacji i wjazdu do miasta z końmi. Dopuszcza zaopatrywanie wojska z okolicznych dóbr wobec konieczności wojennej.