Przekład / tekst współczesny
Mój Szanowny Panie Pisarzu!
Wciąż śpiewam tę samą piosenkę: dziękuję Panu za troskę i starania podejmowane dla mnie i mojego mieszkania. Przy każdej okazji będzie Pan słyszał te podziękowania, a potem, jeśli Bóg pozwoli, odpłacę za Pańską życzliwość wszelkiego rodzaju przysługami.
Wielkość tablicy bardzo mi się podoba; z pewnością znakomicie ozdobi budowlę. Przesyłam napis, pozostawiając Panu prawo poprawienia tego, co uzna za niestosowne. Napis powinien być wielkimi literami nabijanymi złotem. Drugi marmur, na którym mają znaleźć się cztery herby, również należy pięknie wypolerować. Na nim jednak nie trzeba już pisać złotem, lecz farbą olejną. Jeśli będzie czarny, herby i napis mają być białe; litery należy wyryć w kamieniu.
Deski nad wielką izbą można sztukować: połączenia nie będą widoczne, jeśli wypadną na belkach. Chciałbym je pomalować, dlatego niechętnie zlecam wykonanie „na Mitus” [nieustalony termin techniczny]. Pozostawiam to jednak Pańskiemu osądowi i woli. Gdyby deski miały być tak ułożone, trzeba będzie pomalować je złotą farbą i pokostem.
Dziś wysyłam szkło do Jarosławia; stamtąd zostanie przesłane do Pana. Proszę wykonać z niego okna do wszystkich pokojów, zaczynając od tych wychodzących na Rynek. W sieniach można wszędzie użyć szkła krajowego. Nie podoba mi się szkło francuskie, choćby zostało go najwięcej: jest kruche i szyby tłuką się z byle powodu.
Będąc w Warszawie, zlecę wykonanie frędzli i złoconych gwoździków do krzeseł; wyślę je później razem z aksamitem. Obicie nie opóźni prac [dalsza składnia skrótowa: wzmianka o dwóch dniach]. Krzesła powinny być całkowicie gotowe, tak aby zostało tylko przybić aksamit z frędzlami.
Proszę zażądać w moim imieniu od architektów, aby pilnie ukończyli całą pracę przed świętym Michałem, zgodnie z obietnicą, żebym mógł zatrzymać się tam podczas swojego uroczystego wjazdu. Także król chciałby tam stanąć i pisał do mnie o tym z Moskwy, polecając przyspieszyć roboty. [Niejasna składnia wzmianki o przyjeździe Dzierzkowskiego.] Pozwę go, ponieważ sprzeciwił się rozkazowi królewskiemu i nie pozwolił brać kamienia. Poniosłem przez to wielką szkodę; mam nadzieję, że Bóg mi ją wynagrodzi.
Ponawiam prośbę o pilne dopilnowanie budowy. Gdybym nie mógł korzystać z pałacu na wjazd planowany na świętego Michała, uznałbym cały niemały wydatek za wyrzucony w błoto. Będę wdzięczny architektom, jeśli ukończą go w obiecanym terminie.
Władyka uczynił sobie z króla potężnego przeciwnika. Dlatego sądzę, że „jak pies obróci się w popiół” [gwałtowna figura autora; dalszy fragment niepewny], byle mógł pozostać zwykłym władyką. Wielka to pycha i głupota nie słuchać woli tak wielkiego króla, a przy tym własnego bezpośredniego pana. Nie uniknie kary, i to ciężkiej; kto wie, czy nawet Ojciec Święty nie ześle go na galery, gdyby tylko król napisał o jego niegodziwości. Niech zabiega, jak chce, o wyłączenie spod jurysdykcji [łaciński zwrot skrótowy]: na najmniejszy list króla przywrócą go do poprzedniego stanu; podobno nie mieści się we własnej skórze.
Także inni zakonnicy żebrzący muszą koniecznie mieć nad sobą przełożonych. Stan szlachecki będzie się tego stanowczo domagał, ponieważ szlachta nie może dłużej znosić ich zuchwałości. Gdyby było ich więcej, zapewne buntowaliby się przeciw Koronie jak Krzyżacy. Piszę to poufnie, tylko do Pana, lecz niedługo zobaczy Pan, co się będzie działo: wszelki nadmiar obraca się w wadę.
Polecam się Pańskiej łasce. Panowie rajcy nie raczyli odpisać mi w sprawie ormiańskiej, ale zapewne są zajęci ważniejszymi troskami. Nie mam im tego za złe, chciałbym jednak poznać ich zdanie, aby lepiej poinformować króla, któremu ta sprawa leży na sercu.
Sieciechów, 27 czerwca 1634.
Życzliwy przyjaciel i sługa, Stanisław Grochowski, arcybiskup lwowski.
Adres: Wojciech Zimnicki, pisarz miejski lwowski.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
Moy Mci Panie Pisarzu.
Ja unam cantilenam cano, ktora insza nie iest ieno że dziękuię WM za tę tam curam et sollicitudinem ktorą ponosisz dla mnie y dla mieszkania mego, za każdą occazyą będziesz WM tę piosnkę słyszał, a potym da Pan Bog nie tylko śpiewać ale omni genere officiorum tę chęć WM przeciwko mnie oddawać.
Magnitudo Tablicae bardzo mi się podoba y pewnie nieladaiako tę tam Fabrykę przyozdobi. Posyłam napis cum facultate poprawić w czymby się WM nie zdało; trzeba żeby wielkiemi literami y złotem nabiianemi był napis. Tamten drugi marmor na ktorym maią bydź cztery herby proszę niechay też będzie pięknie wypolerowany, ale na tym iuż złotem nietrzeba będzie pisać, ale farbą pod oley; ieśliż będzie czarny to białe herby a napis też białą farbą napisany, iednak w wyrytych literach w kamieniu.
Nad tą Wielką Izbą co się tknie tarcic tedy nadstawiai ich, wszak nie znać będzie kiedy się na balkach nadstawią. Radbym to dał pomalować, dla tego na Mitus [termin roboczy] niechce mi się dać robić; wszakże y w tym poddaię to iudicio WM y voluntati, gdzieby iuż tarcice przyszło na Mitus obrocić, tedy trzeba będzie złotą farbą pomalować y pokostem.
Szkło do Jarosławia dziś wyprawuię, ktore tam będzie przesłane; z niego niechay robi okna do wszystkich pokoiow, ale naprzod te co są na Rynek. Do sieni wszystkich może bydź szkło domowey roboty. Niepodoba mi się szkło Francuskie choćby go nawięcey zostało, bo to szkło kruche iest, lada od czego szyby się tłuką.
Na krzesła będąc w Warszawie dam robić frandzle y ćwieczki pozłociste, co potym z axamitem poślę. Obicie mię nie omieszka, za dwa dni wszystko obicie, tylko niechay będą gotowe ze wszystkim, tylko co będzie axamit przybić z frandzlami.
Proszę WM mego Mciwego Pana racz WM żądać ode mnie PP Architektow aby się starali pilno wystawić robotę wszystkę przed S. Michałem iako obiecali, żebym ia mogł na Wiazd swoy tam stanąć.
[s. 3] Więc y Krol Jego Mość radby w niey stał y pisał do mnie o to z Moskwy, żebym się kazał z robotą pospieszać. P. Dzierzkowskiego byłego Krol Jego Mość przyiechał [składnia niejasna]; pozwę go że rebellizował rozkazaniu Krola Jego Mości y kamienia nie dopuścił brać, w czym ia mam wielką szkodę; mam nadzieię w Panu Bogu że mi to dobrze nagrodzi.
I powtore WM MP proszę o pilne staranie około budowania tego Pałacu, bo gdybym go nie miał mieć na Wiazd moy, ktory chcę odprawić na S. Michał da Pan Bog, tedyby mi się zdało iakobym ten sumpt wszystek, ktory dosyć wielki, bez [sens: daremnie?] w błoto wrzucił. PP Architektom będę powinien za to kiedy mi go wystawią na czas mianowany podług obietnice swey.
Władyka gravem sibi adversarium constituit z Krolem Jego Mością; przeto zda mi się że iako canis in cinerem convertetur, by tylko mogł bydź [niepewne/skreślone] prostem mieszkać Władyką. Wielka to iest iego superbia et stultitia non parere voluntati tak wielkiemu Krolowi, a ieszcze directo Domino suo. Dla czego nie uydzie poenas et quidem graves, a co wiedzieć ieśli go y Ociec S. na galery nie da, a potkałoby go to byleby ieno Krol Jego Mość napisał o niecnocie iego. Niech on tam sobie iako chce iedna exempt a Iurisdictione [odczyt skrótowy]; za naymnieyszym listem Krola Jego Mości powrocą go do swey condiciey, a podobno się w swą skorę nie zmieści. Y ci inszy Mendicantes muszą mieć koniecznie nad sobą Superiores, będzie o to Ordo Equestris potężnie domagał się, bo insolentias illorum nie może Nobilitas więcey znosić y cierpieć; by ich było więcey, pewnieby y Koronie iako Krzyżacy rebellizowali. In confidentia to do WM samego piszę, ale niedługo czekać obaczysz WM co się będzie działo: omne nimium vertitur in vitium.
Z tym się do łaski WM oddaię. Ich Mość PP Rayce non dignabantur mihi odpisać w tey sprawie Ormiańskiey, ale podobno gravioribus curis sunt occupati; nie mam im za złe, atoli przecie radbym był miał iudicium co by rozumieli dla lepszey informatiey Krola Jego Mości, gdyż hoc negotium cordi est Krolowi Jego Mości.
W Sieciechowie die 27 Junij 1634.
WM uprzeymie życzliwy przyiaciel y sługa
Stanisław z Grochowiec Grochowski, Arcyb[iskup] Lw[owski].
[Adres s. 4:] Memu Miłemu Panu y Przyiacielowi Jego Mci Panu Wojciechowi Zimnickiemu Pisarzowi Lwowskiemu Mieyskiemu należy.
Uwagi do odczytu
PDF s. 2–3: list; s. 4: adres; s. 12–14: późniejszy odpis tego samego listu, nie drugi dokument.
Odczyt porównany z odpisem, który ułatwia lekturę wyblakłych miejsc, ale nie usuwa wszystkich niepewności. Datownik oryginału i odpisu odczytano 27 VI 1634; nie zastąpiono go datą początkową 24 VI z okładki. Miejsce to Sieciechów, nie Skierniewice. Wyryte, nie wypukłe litery; farba pod olej, nie pod złoto. Nie ustalono technicznego terminu Mitus. Szkło wysyłane do Jarosławia; wysyłka nie jest potwierdzeniem odbioru. Wywód o władyce i zakonach jest opinią, groźbą i przewidywaniem autora, nie świadectwem wykonania kary. Władyka nie został zidentyfikowany imiennie. Łacińskie zwroty częściowo skrótowe; nie rozstrzygnięto jurysdykcji ani prawdziwości zarzutów. Nie ustalono treści samej sprawy ormiańskiej.
Rodzaj zapisu: list
Odczyt porównany z odpisem, który ułatwia lekturę wyblakłych miejsc, ale nie usuwa wszystkich niepewności. Datownik oryginału i odpisu odczytano 27 VI 1634; nie zastąpiono go datą początkową 24 VI z okładki. Miejsce to Sieciechów, nie Skierniewice. Wyryte, nie wypukłe litery; farba pod olej, nie pod złoto. Nie ustalono technicznego terminu Mitus. Szkło wysyłane do Jarosławia; wysyłka nie jest potwierdzeniem odbioru. Wywód o władyce i zakonach jest opinią, groźbą i przewidywaniem autora, nie świadectwem wykonania kary. Władyka nie został zidentyfikowany imiennie. Łacińskie zwroty częściowo skrótowe; nie rozstrzygnięto jurysdykcji ani prawdziwości zarzutów. Nie ustalono treści samej sprawy ormiańskiej.
Rodzaj zapisu: list
